RAK
    "Restauracja Lewandowskiego" zmieni właściciela? W grze miliony, trwają negocjacje

    "Restauracja Lewandowskiego" zmieni właściciela? W grze miliony, trwają negocjacje

    2046 odsłon
    "Restauracja Lewandowskiego" zmieni właściciela? W grze miliony, trwają negocjacje

    "Lewy" miał być częstym gościem

    Przedstawione przed laty plany zapierały dech w piersiach. Nowoczesny kompleks "Wodny Świat" na plaży miejskiej - z przystanią jachtową i całoroczną luksusową restauracją na wodzie (szklane podłogi z widokiem pływających ryb), oferującą m.in. strefę "self-cooking" z możliwością własnoręcznego przygotowania dań pod okiem szefów kuchni - miał przyciągnąć do Giżycka tysiące turystów.

    Magnesem miało być także nazwisko jednego z czterech inwestorów - znanego piłkarza Roberta Lewandowskiego (mówiono o tym, że gracz wówczas Bayernu Monachium, a dziś Chicago Fire będzie częstym gościem własnego lokalu). Koszt przedsięwzięcia szacowano na ponad 71 mln zł (z dofinnsowaniem 41 mln z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości).

    Miał być raj dla turystów, jest raj dla graficiarzy

    Ostatecznie "Lewy" nie został współwłaścicielem restauracji w Giżycku. Jesienią 2020 roku ogólnopolskie media obiegły bowiem informacje o "nieciekawym życiorysie" jednego z udziałowców "Wodnego Świata" (prawomocnie skazywanego za różnego rodzaju przestępstwa), co stało się bezpośrednim przyczynkiem do rezygnacji najsłynniejszego polskiego piłkarza z mazurskiego projektu. Pozostali inwestorzy postanowili jednak kontynuować przedsięwzięcie - budowę rozpoczęto, ale po kilku miesiącach prace utknęły w martwym punkcie i do dziś nie zostały wznowione. Po szumnych zapowiedziach został niedokończony betonowy "straszak", który w krótkim czasie stał się ulubionym obiektem lokalnych graficiarzy i "toaletowym celem" ptactwa nad Niegocinem.

    Miasto: możemy zapłacić 6 milionów

    Władze Giżycka, wielokrotnie pytane o los plażowego "niewypału", bezradnie rozkładały ręce, twierdząc, iż niewiele mogą uczynić w przypadkach tego typu prywatnych inwestycji. Sytuacja zmieniła się kilka miesięcy temu, gdy właściciel niedoszłej restauracji zaproponował Miastu jej zbycie. Temat pojawił się na poniedziałkowej sesji Rady Miasta oraz w mediach społecznościowych burmistrz Giżycka Ewy Ostrowskiej.

    • Chcemy dać drugie życie miejscu, które od lat budzi emocje. Naszym celem jest zakończenie wieloletniej historii tej niedokończonej inwestycji i stworzenie w tym miejscu nowoczesnej, całorocznej atrakcji, która będzie służyć zarówno mieszkańcom, jak i turystom. Wstępnie przedsiębiorca wycenił nieruchomość na 12 mln zł plus VAT. Po przeprowadzonych rozmowach oczekiwana cena została obniżona, jednak z naszej strony jasno określiliśmy, że Miasto może przeznaczyć na ten cel maksymalnie 6 mln zł. Negocjacje nadal trwają i na tym etapie nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje - czytamy na facebookowym profilu szefowej giżyckiego Ratusza.

    Jak gorąco i.. niebezpiecznie! W Giżycku działają punkty wytchnienia i kurtyny wodne

    "Nie igraj z upałem!" - ostrzegają władze Giżycka. W związku z prognozowanymi na najbliższe dni wysokimi temperaturami burmistrz Ewa Ostrowska podjęła decyzję o utworzeniu ośmiu tzw. punktów wytchnien...

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gizycko Nasze Miasto

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era