RAK
    IMGW ostrzega przed gwałtowną zmianą pogody. Najgroźniej na południowym zachodzie

    IMGW ostrzega przed gwałtowną zmianą pogody. Najgroźniej na południowym zachodzie

    2946 odsłon
    IMGW ostrzega przed gwałtowną zmianą pogody. Najgroźniej na południowym zachodzie

    Burze, intensywne opady deszczu i grad o średnicy nawet kilku centymetrów – tak wygląda pogodowa mapa Polski w środku tygodnia. Najtrudniejsza sytuacja ma panować na południowym zachodzie kraju, gdzie zjawiska mogą przybrać gwałtowny i niebezpieczny charakter. Synoptycy ostrzegają jednak, że to dopiero początek dynamicznej pogody.

    Polska znalazła się pod wpływem dynamicznej i miejscami niebezpiecznej aury. Jak poinformowała synoptyk IMGW Anna Gryczman, w środę szczególnie trudne warunki pogodowe wystąpią na południowym zachodzie kraju, gdzie prognozowane są intensywne burze, ulewne deszcze oraz grad.

    Według prognoz lokalnie suma opadów może sięgać 20–40 mm, a w przypadku nałożenia się komórek burzowych nawet 55–60 mm. Zjawiskom towarzyszyć będą silne porywy wiatru sięgające 90 km/h, a w przypadku bardziej rozwiniętych struktur burzowych nawet 100–120 km/h.

    Największe zagrożenie stanowi grad, który może osiągać średnicę od 5 do nawet 7 centymetrów. – To może być grad naprawdę duży i katastrofalny w skutkach – ostrzegła Anna Gryczman.

    Równocześnie w kraju utrzyma się duże zróżnicowanie temperatur. Na południu i w centrum termometry pokażą nawet 30–34°C, lokalnie do 37°C, podczas gdy na północnym zachodzie będzie znacznie chłodniej – około 18–21°C.

    Burzowa aura nie ustąpi także w kolejnych dniach. W nocy ze środy na czwartek gwałtowne zjawiska mają utrzymywać się na wschodzie i południu kraju, gdzie opady mogą sięgać 40–50 mm, a wiatr w porywach osiągać 100 km/h. Lokalnie nadal możliwy będzie grad.

    W czwartek burze będą stopniowo słabnąć, choć przelotne opady deszczu pozostaną obecne w wielu regionach. Temperatura w większości kraju wyniesie od 20 do 26°C, a nad morzem będzie jeszcze chłodniej.

    Piątek przyniesie już bardziej równomierne, choć nadal deszczowe warunki w całym kraju. Opady mają mieć charakter przelotny, a lokalnie w trakcie burz mogą sięgać 20 mm. Najsilniejsze podmuchy wiatru, dochodzące do 90–95 km/h, możliwe są na Wybrzeżu.

    Jak podsumowała synoptyk IMGW, po przejściu frontów atmosferycznych sytuacja pogodowa uspokoi się tylko na chwilę. Kolejne dni przyniosą umiarkowane temperatury i przelotne opady, jednak bez powrotu ekstremalnych upałów. Według prognoz bardziej dynamiczna pogoda może wrócić dopiero w drugiej połowie lipca.

    Czytaj cały artykuł u źródła — WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era