RAK
    MŚ 2026 – burza Meksyku nie zatrzymała

    MŚ 2026 – burza Meksyku nie zatrzymała

    283 odsłon
    MŚ 2026 – burza Meksyku nie zatrzymała

    Meksyk pokonał Ekwador 2:0 (2:0) w meczu 1/16 finału piłkarskich mistrzostw świata, który odbył się w stolicy tego kraju na Mexico City Stadium. Rywalem współgospodarzy turnieju w kolejnej fazie będzie zwycięzca środowego spotkania Anglii z Demokratyczną Republiką Konga.

    Bramki: Julian Quinones (22), Raul Jimenez (31).

    Żółte kartki: Ekwador - Alan Franco, Kendry Paez, Moises Caicedo.

    Czerwona kartka: Ekwador - Piero Hincapie (90+5).

    Sędzia: Slavko Vincić (Słowenia). Widzów: 80 824.

    Mecz rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem z powodu burzy. To pierwszy przypadek wymuszonej zmiany pory rozpoczęcia spotkania w MŚ 2026, ale już raz były kłopoty pogodowe. Potyczka Francji z Irakiem - 22 czerwca w Filadelfii - została przerwana przed rozpoczęciem drugiej połowy na dwie godziny z powodu ryzyka burzy.

    W drużynie gospodarzy w pierwszym składzie wybiegł 17-letni pomocnik Gilberto Mora, zostając drugim najmłodszym zawodnikiem, który zagrał w meczu fazy pucharowej mundialu, po Brazylijczyku Pele w 1958 roku.

    Meksykanie, którzy na zwycięstwo w fazie pucharowej mistrzostw świata czekali od 40 lat (czyli turnieju na ich terenie w 1986 roku), od początku meczu ruszyli do ataków. Bez większych kłopotów zepchnęli Ekwadorczyków do głębokiej defensywy, a efekty przyszły szybko.

    W 22. minucie świetnie spisujący się w tej imprezie Julian Quinones dostał podanie na środku boiska, popisał się długim rajdem, który zakończył mocnym, precyzyjnym strzałem. Pochodzący z Kolumbii aktualny król strzelców saudyjskiej ekstraklasy zdobył swoją trzecią bramkę w turnieju.

    Dziewięć minut później współgospodarze mundialu prowadzili już 2:0. Tym razem po błędzie defensywy Ekwadoru piłkę przejął doświadczony Raul Jimenez, podał do Quinonesa, który mu szybko odegrał, a były napastnik m.in. Benfiki Lizbona i Fulham Londyn oddał strzał w tzw. okienko.

    To 47. gol w kadrze narodowej 35-letniego Jimeneza, który dzięki temu jest samodzielnym wiceliderem klasyfikacji najlepszych strzelców w historii reprezentacji Meksyku. Ustępuje tylko słynnemu Javierowi „Chicharito” Hernandezowi (52).

    W drugiej połowie Meksykanie grali spokojniej, nie forsowali tempa, ale rywale wciąż nie byli w stanie im poważnie zagrozić.

    W doliczonym czasie gry na boisku zrobiło się nerwowo, głównie za sprawą Ekwadorczyków, którzy kończyli mecz w dziesiątkę. W 90+5. minucie czerwoną kartkę za zakrycie ust podczas słownej konfrontacji z rywalem zobaczył obrońca Arsenalu Londyn Piero Hincapie.

    Teraz Meksykanie czekają na zwycięzcę środowego spotkania Anglii z Demokratyczną Republiką Konga. (PAP)

    Obserwuj nas na Google News

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era