
PIŁKA NOŻNA\\ Zakończyły się baraże o grę w klasie okręgowej, niespodziewanie pod znakiem zapytania stanęła przyszłość olsztyńskiej Warmii.
Żagiel Piecki - Błękitni Pasym 2:3 (0:1, 1:1), w pierwszym meczu 1:1 Błękitni utrzymali się w okręgówce po dramatycznym rewanżu z Żaglem! Po remisie 1:1 w pierwszym meczu, drugie starcie przyniosło wielkie emocje. Do przerwy goście przegrywali 0:1, ale w drugiej połowie pokazali charakter i wyszli na prowadzenie 2:1. Gospodarze zdołali w ostatniej minucie wyrównać, doprowadzając do dogrywki. Decydujący cios Błękitni zadali w 112. minucie, wygrywając 3:2 i zapewniając sobie upragnione utrzymanie. Decydującego gola zdobył niezawodny 43-letni Marcin Łukaszewski, który co prawda kilka miesięcy temu zakończył karierę, ale sytuacja była krytyczna, więc w Pasymiu obowiązywało hasło „wszystkie nogi na pokład”. Z tego powodu w rewanżu Błękitnych wzmocnili także 40-letni Arkadiusz Foruś, na co dzień trener drugiego zespołu, oraz 35-letni Bartek Nosowicz, który z powodów kłopotów zdrowotnych zakończył karierę.
MKS Miłakowo - Warmia Olsztyn 1:3 (0:1, 1:01), w pierwszym meczu 2:2 Dogrywka była potrzebna także w Miłakowie, gdzie Warmia wygrała dopiero po niezwykle dramatycznej dogrywce. Po pierwszym, bardzo zaciętym spotkaniu w Olsztynie, które zakończyło się remisem 2:2, sprawa utrzymania pozostawała otwarta. Rewanż w Miłakowie od początku był starciem o wysokiej temperaturze. Gospodarze wyszli na prowadzenie, co postawiło Warmię w niezwykle trudnej sytuacji. Olsztynianie pokazali jednak ogromny charakter i wolę walki. Nie poddali się presji, ruszyli do odrabiania strat i w kluczowym momencie meczu doprowadzili do remisu 1:1. Wynik ten utrzymał się do końca regulaminowego czasu, co oznaczało, że o wszystkim miała przesądzić dogrywka. W dodatkowych 30 minutach na boisku rządziła już tylko jedna drużyna. Piłkarze Warmii zachowali więcej sił i zimnej krwi, bezlitośnie wykorzystując błędy zmęczonych rywali. Zdobyte dwa gole przypieczętowały ostateczny triumf 3:1. Tyle że radość Olsztynian wkrótce może się zamienić w rozpacz, bowiem w ich składzie wystąpił zawodnik, który nie został wpisany do protokołu meczowego. Warmia popełniła kosztowny w skutkach błąd, który pachnie walkowerem, co oznacza spadek do klasy A..
Iskra Narzym - Vęgoria Węgorzewo 0:6, w pierwszym meczu 2:10 Vęgoria w znakomitym stylu przypieczętowała utrzymanie w okręgówce. Po absolutnej demolce w pierwszym meczu (10:2), rewanżowe starcie na wyjeździe z Iskrą miało być już tylko formalnością. Piłkarze Vęgorii nie zamierzali jednak oszczędzać sił. Pewnie i bezwzględnie rozbili gospodarzy aż 6:0, w pełni kontrolując spotkanie. Iskra była po raz kolejny bezradna. W niedzielę w klasie okręgowej utrzymał się Huragan Morąg, który w dwumeczu był lepszy od Rozwoju Iława.
>>> W barażu o grę w klasie A Gwardia II Szczytno najpierw zremisowała 2:2 z Redutą Bisztynek, po czym w rewanżu wygrała 2:1. W klasie A jednak pewnie nie zagra, bowiem w drugim meczu w rezerwach Gwardii wystąpił zawodnik bez aktualnego dowodu tożsamości. W efekcie WMZPN zweryfikował wynik jako walkower 3:0 na korzyść Reduty, ale klub ze Szczytna natychmiast odwołał się od tej decyzji.
Mecze były rozegrane w niedzielę, jednak Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej jest tak zarobiony, że nawet do środy nie zdołał opublikować wyników na swojej stronie internetowej.
Obserwuj nas na Google News