Organizatorzy wielkich wydarzeń sportowych coraz silniej ograniczają wolność prasy. Dzieje się tak przez politykę akredytacyjną, kontrolę praw transmisyjnych oraz kontrolę dostępu do obiektów i informacji - wynika raportu z przedstawionego w czwartek przez Radę Europy. Raport „Media freedom in sport” przygotowała norweska parlamentarzystka Tone Wilhelmsen Troeen.
Wskazała, że wolność mediów w sporcie ograniczają m.in. restrykcyjne zasady akredytacji, warunki narzucane mediom, kontrola praw transmisyjnych, ograniczanie dostępu do obiektów i informacji, presja prawna oraz zastraszanie dziennikarzy.
Jako organizacje mające szczególną pozycję w światowym sporcie, a przez to wpływ na ograniczenia wolności dziennikarskiej wymieniono FIFA i UEFA. Mają one poprzez koncentrację praw, pieniędzy i dostępu do wydarzeń uzyskiwać szczególnie silny wpływ na warunki pracy mediów.
Przy piłkarskich mistrzostwach świata 2026 dziennikarze mieli być narażeni na restrykcje przy przyznawaniu akredytacji, a ich pracę ograniczała rosnąca kontrola właścicieli praw transmisyjnych. Przez to funkcja kontrolna, jaką również w sporcie pełni prasa, została ograniczona.
„Dziennikarze są kluczowymi strażnikami systemu wielkiego s
Czytaj cały artykuł u źródła — Gazeta Olsztyńska / GazetaOlsztynska.pl