Spokojne niemieckie miasteczko Renningen stało się sceną wydarzeń, które brzmią jak najgorszy filmowy scenariusz. Wystarczyła chwila, by z wózka bez śladu zniknęło trzymiesięczne dziecko. Niestety – wielka akcja poszukiwawcza przyniosła najgorszy możliwy finał, a pytania o to, co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy, wciąż się mnożą. Środek nocy i pusty wózek. Dramatyczne zgłoszenie na policję
Do zdarzenia doszło w czwartek w miejscowości Renningen (Niemcy). Zgłoszenie o zaginięciu niemowlęcia wpłynęło do służb krótko przed północą. Z ustaleń śledczych wynika, że trzymiesięczny chłopiec leżał w wózku dziecięcym i przez moment pozostawał bez nadzoru.
Dziecko zniknęło z adresu zamieszkania matki, a na miejscu pozostał jedynie pusty wózek. Policja ze względów taktycznych nie podaje informacji, gdzie dokładnie się znajdował, w jakich okolicznościach dziecko zostało bez opieki oraz gdzie w tym czasie byli rodzice. Nie ujawniono również, czy istnieją jacykolwiek świadkowie lub nagrania z monitoringu .
Ponad kilkanaście godzin poszukiwań i koszmarny piątek
Akcja ratunkowa rozpoczęła się natychmiast po zgłoszeniu. W poszukiwania zaangażowano kilkuset funkcjonariuszy oraz zaawansowany sprzęt. Działania trwały przez całą noc i kolejny dzień.
Czytaj cały artykuł u źródła — WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)