Zdaniem trenera piłkarzy Górnika Michala Gasparika jego podopieczni byli blisko doprowadzenia do dogrywki w rewanżowym spotkaniu 2. rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów z Fenerbahce Stambuł. Dodał, że może wówczas sprawiliby niespodziankę. Ostatecznie było 1:1 i Zabrzanie odpadli z rozgrywek.
W pierwszym spotkaniu turecka drużyna zwyciężyła u siebie 1:0.
Dodał, że rzut karny został podyktowany słusznie, tylko niepotrzebnie gracz Górnika sfaulował rywala. Podkreślił, że szczególnie w końcówce pierwszej połowy doping fanów zespołu z Górnego Śląska był wspaniały. Jego zdaniem był najlepszy, jaki słyszał w trakcie pracy w Zabrzu.
Przyznał, że on i piłkarze w przerwie mieli świadomość, iż rywal nie pozwoli, aby w drugiej połowie mecz wyglądał tak jak w końcówce pierwszej.
Jego zdaniem, o tym, że awansowała drużyna z Turcji zadecydowały „detale”, Górnikowi zabrakło też trochę szczęścia. Poinformował, że decyzja o posadzeniu Maksyma Chłania na ławce rezerwowych nie była spowodowana jakimś urazem. Po prostu w trakcie treningów przegrał on rywalizację o grę na swojej pozycji od pierwszej minuty.
Trener Fenerbahce Ismail Kartal przyznał, że celem na środowe spotkanie było zwycięstwo. Nie udało się jego drużynie tego osiągnąć.
Przyznał, że pierwsza połowa nie potoczyła się tak, jak tego chciał, chociaż jego drużyna pierwsza zdobyła bramkę.
Dodał, że w drugiej połowie zespół zagrał lepiej.
Poinformował, że zdecydował się zdjąć z boiska zdobywcę jedynej bramki dla Fenerbahce (był nim Talisca), gdyż ten był pod koniec spotkania bardzo zmęczony.
Górnik zagra w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy ze zwycięzcą dwumeczu Twente Enschede - Ferencvaros Budapeszt. (PAP)
Obserwuj nas na Google News
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.