Wczoraj opisaliśmy, że lekarz z Braniewa pracuje dziś w Nidzicy i Ostródzie. Ta druga placówka nadal nie odpowiedziała na nasze pytania. Tymczasem ujawniono, że jeden z jej lekarzy dostał 91,5 tys. zł za 56 godzin — ponad 1633 zł za godzinę.
Wczoraj informowaliśmy, że Zespół Opieki Zdrowotnej w Nidzicy zatrudnia lekarza znanego z rekordowych rozliczeń w Braniewie, gdzie 2024 roku otrzymał tam blisko 1,8 mln zł, a z dokumentów wynikało, że jego doba miała niekiedy 48, 62, a nawet 72 godziny. Sprawę bada prokuratura. Nikomu dotychczas nie przedstawiono zarzutów. Po odejściu z Braniewa lekarz zaczął pracować w Nidzicy i Ostródzie. Z pierwszej placówki otrzymaliśmy szczegółową odpowiedź. Od maja 2025 roku do końca czerwca 2026 roku wypłacono mu łącznie 669 720 zł brutto. Szpital ujawnił również, że w 2024 i 2025 roku po czterech lekarzy otrzymało tam ponad milion złotych. Rekordowa wypłata w ubiegłym roku wyniosła 1 709 360 zł.
Tajne przez poufne?
Szpital w Ostródzie nadal „nie zdążył” odpowiedzieć na nasze pytania o umowę, wynagrodzenie i kontrolę czasu pracy lekarza z Braniewa. Pojawiły się jednak nowe informacje. Interia opisała dane uzyskane przez radnego powiatu ostródzkiego Piotra Kołodziejskiego, który od wielu miesięcy zabiegał o ujawnienie wynagrodzeń personelu medycznego. Radny kierował sprawy do sądów administracyjnych. Według cytowanego przez Interię sędziego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawach dotyczących dostępu do informacji o zarobkach pracowników zapadło kilkanaście orzeczeń, a prezes szpitala nadal pozostawała bezczynna wobec wyroków. Bernadeta Hordejuk, prezes Szpitala w Ostródzie S.A., odpowiada, że placówka działa zgodnie z prawem. Podkreśla, że nie ma prawomocnego wyroku nakazującego ujawnienie zarówno nazwisk lekarzy, jak i wysokości ich wynagrodzeń.
Rekord padł w kwietniu
Przełom nastąpił po pytaniach Interii. Kołodziejski otrzymał zestawienie pięciu najwyższych wynagrodzeń lekarzy świadczących usługi na podstawie umów cywilnoprawnych w pierwszych miesiącach 2026 roku. W lutym najwyższa wypłata wyniosła 100 865,22 zł za 117 godzin. Po prostym podzieleniu kwoty przez wykazany czas daje to 862 zł za godzinę. W marcu lekarz otrzymał 92 433,21 zł za 109 godzin — około 848 zł za godzinę. Rekord padł w kwietniu. Jeden z medyków otrzymał 91 462,26 zł za 56 godzin. To dokładnie 1633,25 zł za godzinę. Trzeba zaznaczyć, że nie znamy jeszcze zakresu wykonanych świadczeń ani wszystkich składników tej wypłaty. Nie można więc przesądzać, że 1633 zł było ustaloną w kontrakcie stawką godzinową. To wynik podzielenia ujawnionej kwoty przez podaną przez szpital liczbę godzin. Skala wynagrodzenia zwraca jednak uwagę ze względu na sytuację finansową placówki. Szpital w Ostródzie zakończył poprzedni rok stratą przekraczającą 12 mln zł. Łącznie z nierozliczonymi stratami z wcześniejszych lat było to ponad 17 mln zł. Przypomnijmy. To właśnie w tym szpitalu pracuje dziś lekarz z Braniewa. Wcześniej zatrudnienie znalazła tam również dawna prezes braniewskiego PCM Bożena Duduś, obecnie dyrektor do spraw ekonomicznych ostródzkiej placówki.
Kto widzi cały grafik?
Staramy się ustalić, czy istnieje instytucja, która może sprawdzić, czy godziny pracy lekarza nie nakładają się w kilku szpitalach. Zapytaliśmy o to Warmińsko-Mazurską Izbę Lekarską. Pytania przekazano Wojskowej Izbie Lekarskiej, ponieważ lekarz z Braniewa jest jej członkiem. Marcin Sobotka, rzecznik prasowy Rady Lekarskiej Wojskowej Izby Lekarskiej, poinformował nas, że izba nie może ujawnić, czy wpłynęły skargi ani czy wobec konkretnego lekarza prowadzone jest postępowanie. Takie sprawy są niejawne. Samorząd lekarski nie jest także organem uprawnionym do oceniania organizacji czasu pracy i łączenia obowiązków w różnych placówkach. — Nadzór nad prawidłowością organizacji świadczeń, grafikami pracy i realizacją umów sprawują dyrekcje poszczególnych szpitali, Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Państwowa Inspekcja Pracy — przekazał Marcin Sobotka. Problem w tym, że ZOZ w Nidzicy odpowiedział nam wcześniej, iż nie ma podstaw prawnych do sprawdzania, czy lekarz świadczy usługi także w innych podmiotach leczniczych. Wyłania się więc system, w którym każdy kontroluje własny fragment, ale nadal nie wiadomo, kto widzi cały grafik lekarza pracującego jednocześnie w kilku szpitalach. Na odpowiedź placówki w Ostródzie nadal czekamy. Chcemy wiedzieć nie tylko, ile otrzymuje tam lekarz z Braniewa, lecz przede wszystkim, kto porównuje jego godziny z pracą wykonywaną w Nidzicy i innych miejscach. Po historii 72-godzinnej doby nie jest to zwykła ciekawość. To pytanie o bezpieczeństwo pacjentów.
Jan Berdycki
Obserwuj nas na Google News
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.