
Miała tylko sprzedać książki. Zamiast otrzymać pieniądze, straciła 10 tys. zł. 39-letnia mieszkanka powiatu mrągowskiego uwierzyła osobie podszywającej się pod kupującą, a następnie fałszywemu pracownikowi banku.
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. archiwum redakcji Sprzedaż używanych przedmiotów w internecie po raz kolejny zakończyła się utratą oszczędności. Tym razem ofiarą oszustów padła 39-letnia kobieta, która chciała sprzedać książki.
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Mrągowie, do zdarzenia doszło 2 sierpnia. Z kobietą skontaktowała się za pośrednictwem komunikatora internetowego osoba zainteresowana zakupem wystawionych przez nią książek. Po ustaleniu ceny "kupująca" poinformowała, że przesyłkę odbierze kurier i przesłała link, który miał służyć do odebrania płatności.
Po kliknięciu w odnośnik kobieta została przekierowana do fałszywej strony przypominającej aplikację bankową. Chwilę później zadzwonił do niej mężczyzna podający się za pracownika banku. W trakcie rozmowy nakłonił ją do podania jednorazowego kodu autoryzacyjnego.
To wystarczyło, aby oszuści uzyskali dostęp do pieniędzy. W efekcie 39-latka straciła 10 tys. złotych.
Policjanci ponownie przypominają, że podczas sprzedaży internetowej sprzedający nie musi logować się do bankowości elektronicznej ani podawać kodów autoryzacyjnych, aby otrzymać pieniądze od kupującego. Każda prośba o kliknięcie w przesłany link lub zalogowanie się do banku w celu odebrania zapłaty powinna wzbudzić natychmiastową czujność.
Czytaj cały artykuł u źródła — Info Mrągowo (info.mragowo.pl)
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.