
Pojawienie się w przestrzeni publicznej zielonych wiat przystankowych w Starachowicach od początku budziło kontrowersje. Pomysł zainicjowany w 2023 roku wzbudzał kontrowersje głównie ze względu na koszty. Każda z czterech wiat, które pojawiły się w miejskiej przestrzeni publicznej - dwie w okolicy Dworca Wschodniego i dwie w ciągu ul. Konstytucji 3 Maja kosztowały po 100 tys. zł.
Wątpliwości były również co do ich utrzymania w przyszłości. I jak się okazało, obawy były słuszne i uzasadnione, bo niespełna rok po ich pojawieniu się, cała zieleń po prostu zgniła...
Tymczasem pojawiła się nowa koncepcja zagospodarowania zielonych przystanków. O ich zagospodarowanie zadbali pracownicy Spółdzielni Socjalnej Starachowiczanka, czym pochwali się w mediach społecznościowych prezydent Marek Materek. Na razie kolorowe barwy za sprawa nasadzeń kwiatów zyskała wiata przy przejściu na perony w Starachowicach Wschodnich. Zgodnie z zapowiedzią, pozostałe wiaty, już niebawem będą wyglądały podobnie...
Czytaj cały artykuł u źródła — Starachowicki.eu (Tygodnik Starachowicki)