
Ludzie często patrzą na przykazania w Kościele jak na listę zakazów, zamiast widzieć w nich instrukcję obsługi życia. Bóg niczego nie wymusza, kocha nas bezwarunkowo i tym powinniśmy się też kierować w relacji z drugim człowiekiem - wskazuje autorka książki "W Bogu nie ma przemocy" Iwona Żurek.
"W Bogu nie ma przemocy" to debiutancka książka dziennikarki Polskiej Agencji Prasowej Iwony Żurek. Autorka w rozmowie z jezuitą ojcem Mieczysławem Łusiakiem porusza temat budowania relacji opartej na szacunku, wsparciu i akceptacji w myśl Porozumienia bez Przemocy (NVC - Nonviolent Communication) - metody komunikacji stworzonej przez amerykańskiego psychologa Marshalla Rosenberga.
Pytania, które padają w książce na różnych etapach życia, zadaje sobie każdy człowiek: w jaki sposób stworzyć głęboki związek, a potem radzić sobie z kryzysami, co zrobić, gdy dziecko sprawia kłopoty wychowawcze, ale też jak pokochać siebie i zaakceptować swoje słabości.
Z odpowiedzi o. Łusiaka dowiadujemy się też, jak na radzenie sobie z trudnościami wpływa wiara w Boga - oparta nie na zakazach i nakazach, ale na miłości i braku przymusu.
W rozmowie z PAP Iwona Żurek wyjaśniła, że według koncepcji Rosenberga przemoc jest rozumiana bardzo szeroko. - Nie chodzi tylko o przemoc fizyczną, ale o próby manipulacji polegające na przykład na zmuszaniu drugiej osoby do określonych zachowań albo do zmiany poglądów. W Porozumieniu bez Przemocy ważne jest kierowanie się miłością, która daje wolność. W tym kontekście Rosenberg pytał, co jest dla nas ważne: udowodnienie swojej racji czy budowanie relacji? - wskazała Żurek.
Zwróciła uwagę, że ważnym elementem Porozumienia bez Przemocy są potrzeby człowieka, których nie można mylić z zachciankami.
Dodała, że Rosenberg zaleca, by w stosunku do drugiego człowieka nie formułować żądań, tylko prośby. - Powinniśmy szukać takich strategii zaspokajania swoich potrzeb, które są dobre dla obu stron. Znowu podam przykład: jeżeli w związku jedna osoba lubi aktywne wakacje, gdzie może dużo zwiedzać, a druga preferuje bardziej leżenie na plaży, to powinni poszukać takiego miejsca, które w pewnym stopniu pozwoli na zaspokojenie obu tych potrzeb - wskazała Żurek.
Zwróciła uwagę, że o. Łusiak łączy metodę Rosenberga z chrześcijaństwem i życiem według zasad Ewangelii. - Dla chrześcijan osobą, która kocha bezwarunkowo i nigdy człowieka nie porzuci, jest Bóg. Myślę więc, że chrześcijanie są w tej dobrej sytuacji, że mogą się odwoływać do swojej wiary, a z relacji z Jezusem czerpać poczucie bycia kochanym bez względu na wszystko - podkreśliła Żurek.
Zaznaczyła jednocześnie, że NVC nie proponuje żadnego obrazu Boga i nie jest związane z żadną konkretną religią, a sam Rosenberg był wyznawcą judaizmu.
Jednym z wątków poruszanych w książce jest przemoc wobec siebie, która - jak wskazała autorka - objawia się przede wszystkim przez poczucie winy. Wyjaśniła, że ojciec Łusiak wyraźnie odróżnia poczucie winy od świadomości grzechu.
Z kolei grzech - jak dodała - to po prostu "błędna strategia zaspokojenia jakiejś potrzeby". - Z jednej strony próbujemy zasypać jakąś dziurę, ale w efekcie obok pojawia się druga, jeszcze większa. Według mojego rozmówcy warto zerwać z grzechem właśnie po to, by nie krzywdzić innych lub samego siebie - wskazała autorka.
Jak zauważyła, ludzie często patrzą na przykazania w Kościele jak na listę zakazów i nakazów, zamiast widzieć w nich instrukcję obsługi życia, którą daje nam Bóg. Życia, które nie jest pozbawione cierpień, ale mimo to może być szczęśliwe i spełnione. Do tego nawiązuje właśnie tytuł książki "W Bogu nie ma przemocy".
Dla rozwoju psychicznego człowieka ważne jest doświadczenie bezwarunkowej miłości w domu rodzinnym. - Bezwarunkowa miłość rodziców do dzieci nie oznacza niestawiania wymagań, braku obowiązków, czy tak zwanego bezstresowego wychowania. Życie stawia nam granice, więc warto dziecko do tego przygotować. Najważniejsze jest jednak, by dzieci kochać i akceptować, takie jakie są, niezależnie od tego, czy zawsze chętnie spełniają nasze prośby, czy też nie - stwierdziła autorka.
Według Rosenberga istotne jest, by pozwolić dziecku okazywać emocje, być autentycznym. - Trzeba przy tym pamiętać, że wokół są inni ludzie i tym, co jest granicą mojej ekspresji jest wolność drugiego człowieka. Każdy człowiek potrzebuje relacji, by być szczęśliwym, a żeby mieć dobre relacje, trzeba innych traktować dobrze - podkreśliła Żurek.
Dlatego - jak dodała - z jednej strony powinniśmy uczyć dzieci szacunku do innych, a z drugiej - akceptacji swoich potrzeb, dostrzegania ich i wyrażania.
Duchowość w nurcie NVC można rozwijać m.in. we Wspólnocie Rodzin Empatycznych założonej przez ojca Łusiaka, która liczy obecnie 800 osób dorosłych skupionych w 60 grupach w całej Polsce.
Dodała, że Wspólnota jest otwarta także na osoby niewierzące lub wyznające inną religię. - Ojciec Mietek wciąż powtarza, że w życiu najważniejsza jest miłość. Wiara ma być tylko środkiem nauczenia się miłości, nie celem samym w sobie. Chodzi o to, żebyśmy umieli kochać bezinteresownie tak, jak kocha Chrystus. I żyli pełną piersią, właśnie dzięki temu, że kochamy - podkreśliła Iwona Żurek.
Książka "W Bogu nie ma przemocy" została wydana 26 czerwca nakładem wydawnictwa Dwie Ryby.
WIARA.PL DODANE 28.08.2022
Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Niedzielny – edycja sandomierska