
Iran żegna swojego duchowego przywódcę, Alego Chameneia.
Podczas niedzielnej części pogrzebu byłego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chamenei artysta występujący przed kilkusettysięcznym tłumem domagał się śmierci prezydenta USA Donalda Trumpa - poinformowała w niedzielę AP. Agencja przekazała, że publiczność "reagowała na nie okrzykami radości".
Poeta Mohammad Rasouli wołał m.in. "Śmierć Ameryce!" i "Śmierć Izraelowi!", a także pytał, nawiązując do Trumpa, "Dlaczego ten największy drań na świecie wciąż żyje?".
AP podkreśliła, że w niedzielę w ceremonii pogrzebowej, która zaczęła się dzień wcześniej i potrwa do czwartku, uczestniczy znacznie więcej osób niż w sobotę. Agencja relacjonowała, że ubrani na czarno żałobnicy nieśli transparenty i flagi ku czci Chameneiego, a także wzywali do zabicia Trumpa; podkreśliła, że działo się to w tym samym czasie, kiedy prezydent USA przemawiał w Waszyngtonie z okazji 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych.
Chamenei zginął 28 lutego, kiedy Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciw Iranowi; miał 86 lat. Uroczystości pogrzebowe opóźniono z powodu trwającej wojny, a rozmowy irańsko-amerykańskie są wstrzymane do zakończenia pogrzebu.
Tydzień z Wiara.pl
Przeczytaj jeszcze
Galerie
Maria Sołowiej
Andrzej Macura
ks. Włodzimierz Lewandowski
Autoreklama
Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Niedzielny – edycja sandomierska