
Irak nie jest już tym samym krajem, co w 2014 r., kiedy tzw. Państwo Islamskie (ISIS) zagrażało chrześcijanom i innym mniejszościom, dążąc do utworzenia kalifatu, ale przed krajem wciąż długa droga, zanim chrześcijanie będą doświadczać rzeczywistej równości z pozostałymi obywatelami - powiedział abp Baszar Matti Warda, chaldejski arcybiskup Irbilu.
W podcaście Faith Under Siege („Wiara pod oblężeniem”), w rozmowie z Robertem Royalem z Pomoc Kościołowi w Potrzebie w USA, arcybiskup zauważa, że Irak jest dziś znacznie bardziej stabilny niż kilkanaście lat temu, a chrześcijanie mogą swobodnie praktykować swoją wiarę, nie żyjąc w ciągłym strachu.
Wskazuje, że wiele regionów kraju jest dziś znacznie bezpieczniejszych, a dziewięć miejscowości wcześniej okupowanych przez ISIS zostało całkowicie odbudowanych, co umożliwiło powrót około 10 tysięcy chrześcijan do swoich domów.
Jednak kraj nadal zmaga się z powszechną korupcją, a brak stabilizacji, powoduje, że wielu młodych ludzi ma trudności ze znalezieniem pracy. To właśnie, zdaniem arcybiskupa, jeden z głównych powodów, dla których trudno utrzymać obecność chrześcijan w Iraku.
Podkreśla przy tym, że chociaż Kościół może swobodnie sprawować liturgię i prowadzić działalność duszpasterską, chrześcijanie nadal nie są równi wobec prawa.
Zgodnie z konstytucją Iraku z 2005 roku islam jest religią państwową oraz jednym ze źródeł ustawodawstwa. Żadne przepisy nie mogą być sprzeczne z islamem, zasadami demokracji ani konstytucyjnie zagwarantowanymi prawami i wolnościami. Dokument zapewnia jednocześnie ochronę islamskiej tożsamości większości Irakijczyków oraz praw religijnych chrześcijan, jazydów i sabejsko-mandejczyków.
Mimo to, jak zauważa abp Warda „jako mniejszość trzeba nieustannie walczyć o swoje prawa. Wszyscy czują, że nie mamy pełni praw obywatelskich"
Jak dodał, przekonanie, że wyznawcy religii innych niż islam nie są pełnoprawnymi obywatelami, „jest rzeczywistością, w której żyjemy od czternastu stuleci. Dlatego chrześcijanie postrzegają Kościół jako najsilniejszy głos broniący ich praw”.
Wyzwaniem dla chrześcijan w Iraku jest dzielenie się wiarą. Arcybiskup zaznaczył, że przejście muzułmanina na chrześcijaństwo jest bardzo niebezpieczne. „Jedyne, co możemy zrobić dla osób poszukujących, to przekazać im informacje. Otrzymujemy wiele takich zapytań. Matka Boża zajmuje szczególne miejsce także wśród muzułmanów. W naszych kościołach można zobaczyć muzułmanów modlących się do Matki Bożej. Czasem przychodzi cała rodzina i mówi: „Widziałem Matkę Bożą we śnie”.
Kościół w Iraku rozpoznawany jest też jako wiarygodny organizator edukacji, opieki zdrowotnej i innych dzieł społecznych.
„Od zawsze byliśmy liderami w edukacji i ochronie zdrowia. Poprzez tę służbę społeczną, świadczoną z miłością i współczuciem, możemy realnie oddziaływać na społeczeństwo”.
Arcybiskup Warda założył Katolicki Uniwersytet w Irbilu, szkołę Mar Qardakh School oraz szpital Maryamana Hospital. Organizacja ACN odegrała kluczową rolę we wsparciu uniwersytetu i nadal finansuje stypendia dla jego studentów.
Obecnie studiuje tam ponad 70 muzułmanów. „Rodziny nam ufają. Naprawdę zależy nam na zapewnieniu wysokiej jakości edukacji” dodaje arcybiskup.
Tydzień z Wiara.pl
Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Niedzielny – edycja sandomierska