
Tę książkę czyta się jednym tchem, choć wiadomo, jak ta historia się zakończy. To przejmująca relacja z ostatnich sześciu dni życia św. Pier Giorgia Frassatiego.
W tej opowieści-świadectwie Luciany Frassati przenikają się dwie warstwy. Na pierwszym planie jest dramat niespodziewanego odejścia brata, połączony z żalem do siebie, że niemal do końca nikt z bliskich nie zorientował się, iż Pier Giorgio umiera. Drugi nurt, głębszy, ale stale obecny, to podziw dla brata, który odchodził pokornie i cicho, bez śladu pretensji – do Boga i do ludzi. Z nadzieją.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Niedzielny – edycja sandomierska