RAK
    Badanie „Nature”: wiara w kochającego Boga lepiej chroni przed samotnością niż sama religijność

    Badanie „Nature”: wiara w kochającego Boga lepiej chroni przed samotnością niż sama religijność

    866 odsłon
    Badanie „Nature”: wiara w kochającego Boga lepiej chroni przed samotnością niż sama religijność

    Analiza danych ponad 180 tys. osób opublikowana w prestiżowym czasopiśmie naukowym pokazuje, że niższy poziom samotności wśród osób religijnych nie wynika wyłącznie z życia we wspólnocie. Kluczowe okazuje się to, jak wierzący postrzegają Boga.

    Od dawna wiadomo, że osoby religijne rzadziej cierpią z powodu samotności niż osoby niereligijne. Badanie opublikowane w czasopiśmie „Nature” (Scientific Reports 2025), obejmujące dane dotyczące ponad 180 000 osób z 22 krajów, wyznających cztery światowe religie (chrześcijaństwo, judaizm, islam, buddyzm) oraz osób niewierzących, pokazuje obecnie, że przyczyną tego zjawiska nie jest wyłącznie sieć społeczna wspólnoty religijnej. Zdecydowane znaczenie ma raczej to, jaki obraz Boga ma dana osoba i czy czuje się kochana przez tę wyższą siłę – twierdzi zespół psychologów pod kierownictwem Alexandry S. Wormley z Uniwersytetu Michigan. Podstawą badania są dane z Global Flourishing Study (GFS), międzynarodowego długoterminowego badania dotyczącego dobrostanu człowieka, prowadzonego przez Uniwersytet Harvarda.

    Religijność jako czynnik wpływający na zdrowie

    Zespół psychologów porównał wpływ czterech światowych religii oraz braku religijności na poczucie samotności i związane z nim konsekwencje zdrowotne. Zgodnie z wynikami badań osoby religijne rzadziej mieszkają samotnie i wykazują większą odporność psychiczną i fizyczną. Osoby niereligijne częściej i silniej odczuwają samotność oraz izolację społeczną; jedynie w przypadku buddystów wskaźniki te są podobnie wysokie.

    Żydzi doświadczają najmniej samotności. Częściowo tę różnicę można wytłumaczyć faktem, że osoby niereligijne żyją samotnie znacznie częściej, muzułmanie i Żydzi są ku temu najmniej skłonni, podczas gdy chrześcijanie i buddyści plasują się gdzieś pośrodku. Jednak nawet osoby mieszkające samotnie są bardziej narażone na samotność jako osoby niereligijne niż osoby religijne w tej samej sytuacji.

    Wiara w osobowego, kochającego Boga zapewnia najsilniejszą ochronę

    Najmniejsze ryzyko samotności mają ci, którzy czują się kochani i otoczeni troską przez Boga, w którego wierzą. Według naukowców sama wiara w istnienie Boga nie wystarcza. Decydujące znaczenie ma to, czy Bóg jest postrzegany jako kochający, troskliwy i zapewniający wsparcie emocjonalne. Wiara w bezosobową siłę duchową lub w wielu bogów również chroni przed samotnością, jednak w mniejszym stopniu niż wiara w jednego, osobowego Boga. Zgodnie z wynikami badań ochrona ta obejmuje również skutki zdrowotne samotności, takie jak depresja, zaburzenia lękowe, choroby sercowo-naczyniowe, osłabienie odporności oraz zwiększona śmiertelność.

    Interesujące jest również to, że regularne uczęszczanie do świątyni, niezależnie od wyznania, okazuje się ważnym czynnikiem ludzkiego „rozkwitu” i ma nawet wyższą rangę niż edukacja szkolna.

    Psychiatria również apeluje o poświęcenie większej uwagi religii

    Już w 2016 roku Światowe Stowarzyszenie Psychiatryczne (WPA) w swojej opinii stwierdziło, że religijność i duchowość są ściśle powiązane z najgłębszymi przekonaniami i wartościami ludzi, a zatem mogą odgrywać istotną rolę w dobrostanie psychicznym pacjentów religijnych. W końcu 84 proc. ludzi na świecie identyfikuje się jako osoby religijne (Nature 2024). W związku z tym WPA zaleca psychiatrom, aby w ramach procesu diagnostycznego rutynowo pytali o przekonania religijne swoich pacjentów i, niezależnie od własnego światopoglądu, współpracowali ze wspólnotami religijnymi, kapelanami i innymi specjalistami, aby jak najlepiej wspierać dobrostan swoich pacjentów. Temat religii i duchowości powinien być również w przyszłości szerzej uwzględniany w kształceniu psychiatrów i terapeutów.

    Religijność jako środek przeciwdziałający epidemii samotności

    „Ostatecznie dostarczamy dowodów na to, że pełne miłości relacje między ludźmi a Bogiem, którego czczą, niosą ze sobą potencjał do walki z globalną epidemią samotności” – podsumowują amerykańscy psychologowie. Zwracanie uwagi na miłość Boga, na przykład poprzez kazania lub nabożeństwa, mogą zatem w sposób ukierunkowany wspierać osoby odizolowane społecznie lub samotne.

    Źródło: KAI/ah

    aktualna ocena | | głosujących | | Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

    Tydzień z Wiara.pl

    Przeczytaj jeszcze

    Galerie

    Andrzej Macura

    Katarzyna Solecka

    Piotr Drzyzga

    Autoreklama

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era