RAK
    Z nieba lał się żar, w aucie było małe dziecko. Zareagował świadek

    Z nieba lał się żar, w aucie było małe dziecko. Zareagował świadek

    898 odsłon
    Z nieba lał się żar, w aucie było małe dziecko. Zareagował świadek

    Jak reagować, kiedy dziecko jest pozostawione w zamkniętym samochodzie w upalny dzień?Źródło zdj. gł.: KP PSP w Staszowie Ostatnie dni były w Polsce jednymi z najgorętszych w historii pomiarów. W niedzielę odnotowano w Słubicach nowy rekord ciepła - 40,5 stopnia Celsjusza . Niemal w całym kraju temperatura przekraczała 30 stopni w cieniu. Również w środę było bardzo ciepło, a IMGW utrzymywał drugi stopień zagrożenia upałem. W Kielcach prognozowano tego dnia nawet 34 stopnie.

    Miesięczna norma opadów w kilka godzin. "Absolutnie niesamowite"

    Samochód na słońcu, w środku dziecko. Interwencja służb

    Z powodu upału zgłoszenie sprzed godziny 16.30 o dziecku pozostawionym w zamkniętym samochodzie przed jednym ze sklepów w Staszowie służby potraktowały bardzo poważnie. Według osoby zgłaszającej w samochodzie uchylona była tylko jedna szyba, a znajdujące się w środku dziecko wyglądało "jakby nie dawało oznak życia".

    Świadek zareagował na widok dziecka w nagrzanym samochodzieŹródło zdjęcia: KP PSP w Staszowie Na miejsce przyjechali policjanci i strażacy. Jak przekazała rzeczniczka staszowskiej policji, st. asp. Joanna Szczepaniak, okazało się, że "34-letnia matka pozostawiła w zaparkowanym na słońcu samochodzie swoje czteroletnie dziecko, a sama udała się do sklepu".

    • Z jej relacji wynikało, że sytuacja ta miała trwać około pięciu minut. W momencie dojazdu służb na miejsce kobieta powróciła do auta. Mieszkanka gminy Raków tłumaczyła, że dziecko w aucie spało, dodatkowo jest przeziębione, dlatego nie chciała go budzić, a sama wyszła "na chwilę" do sklepu - poinformowała Szczepaniak w komunikacie.

    Dziecko w nagrzanym samochodzie. Jak zareagować? Kiedy można rozbić szybę?

    Na miejsce wezwano także karetkę. Zespół ratownictwa medycznego przebadał dziecko, nie stwierdzając zagrożenia dla jego zdrowia lub życia. Ratownicy potwierdzili, że czterolatek ma objawy grypy.

    • Na szczęście zdarzenie to zakończyło się szczęśliwie, jednak wciąż apelujemy o rozsądek. W upalne dni nawet kilka minut w zamkniętym aucie może zakończyć się tragedią - ostrzegła Joanna Szczepaniak.

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24 Kielce

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era