
Tradycyjni benedyktyni uratowali przed zamknięciem słynny klasztor opuszczony przez inny zakon. To znak zdumiewającej żywotności niektórych ośrodków benedyktyńskich we Francji.
W czasach, gdy Francja stawała się coraz bardziej zimną religijnie pustynią, opactwa benedyktynów nie tylko kwitły, ale wręcz owocowały, tworząc nowe klasztory-córki. Ostatnim przykładem tej żywotności stało się uratowanie przez mnichów z Le Barroux historycznego opactwa zakonu trapistów w Bellefontaine. Gdyby nie zakonnicy z założonej przez o. Gerarda Calveta OSB wspólnoty, ośrodek ten zniknąłby jako miejsce kultu i modlitwy. Dodajmy, że o. Calvet był w latach 80. ub. wieku jedną z najważniejszych postaci związanych z głośnym obecnie na cały świat wydarzeniem, jakim jest coroczna pielgrzymka do Chartres. Związek Le Barroux z Pielgrzymką Chrześcijaństwa – jak bywa nazywana – pokazuje, że mamy do czynienia z tą samą chrześcijańską żywotnością promieniującą w różnych miejscach, która łączy się w pewną społeczność.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Niedzielny – edycja sandomierska