Maryja jest obecna i działa w Kościele i w świecie dla zbawienia każdego mężczyzny i każdej kobiety – zaznaczył kard. Giovanni Battista Re, dziekan Kolegium Kardynalskiego w homilii podczas Mszy świętej sprawowanej w Bazylice św. Piotra na rozpoczęcie drugiego dnia obrad konsystorza nadzwyczajnego zwołanego przez Leona XIV.
Dziekan Kolegium Kardynalskiego modlił się, aby Maryja towarzyszyła kardynałom „w mądrym podejmowaniu wielkich wyzwań naszych czasów, naznaczonych kulturą potęgi i siły” oraz by pomagała „budować cywilizację braterstwa, miłości i pokoju”.
Powszechne duchowe macierzyństwo Maryi
Rozważanie kardynała było w całości oparte na odczytanym fragmencie Ewangelii św. Jana, który „prowadzi nas myślą i sercem na Kalwarię, do najważniejszego i decydującego momentu historii ludzkości: odkupieńczej ofiary Chrystusa dla naszego zbawienia”.
Jest to chwila, w której Jezus na krzyżu, „zanim oddał ostatnie tchnienie”, po tym jak w Wieczerniku ofiarował samego siebie w Eucharystii, dodaje „jeszcze jeden niewysłowiony dar: daje nam Matkę Bożą jako Matkę”.
Kard. Re podkreślił, że słowa Ewangelii mają niezwykle głębokie znaczenie, które „mówi nam o macierzyńskiej roli Maryi w życiu wszystkich wierzących”. „Jezus bowiem, zanim powierzył Matkę Bożą apostołowi Janowi, najpierw powierzył Jana Matce Bożej, a w Janie powierzył Jej nas wszystkich”. Dokładniej mówiąc, „Chrystus powierza Maryi powszechne duchowe macierzyństwo, które rozciąga się od apostoła Jana na wszystkich chrześcijan wszystkich wieków” – zaznaczył Dziekan Kolegium Kardynalskiego.
Dodał, że „pierwszą myślą umierającego Chrystusa nie była Jego Matka, która od tej chwili pozostawała sama, lecz ludzkość, potrzebująca pomocy matki”.
U stóp Krzyża rodzi się zatem „duchowe macierzyństwo Matki Bożej obejmujące całą ludzkość; macierzyństwo ożywione pragnieniem pomagania nam we wzrastaniu duchowym oraz pełną troski uwagą wobec wszystkich potrzeb i cierpień każdego człowieka, zawsze gotowe przyjść nam z pomocą”.
Matka Boża wskazuje ludziom drogę
Kard. Re powiedział, że „korzenie pobożności maryjnej” znajdują się na Golgocie. „Od tamtej chwili, zarówno w radosnych, jak i smutnych kolejach życia, zawsze możemy liczyć na pomoc Matki, która jest blisko Boga i dlatego może wstawiać się za nami” – zaznaczył. „Jest także blisko nas z matczyną miłością i nic nie umyka Jej uwadze spośród naszych problemów i trosk” – dodał.
Dziekan Kolegium Kardynalskiego zwrócił uwagę na nauczanie Paweł VI, który w adhortacji apostolskiej Marialis cultus stwierdził, że „na drodze każdego mężczyzny i każdej kobiety” „Bóg postawił Matkę Bożą, aby czuwała nad nami i wskazywała nam drogę”.
Ta, która na Kalwarii „cierpiała za nas, abyśmy mieli siłę i ufność do stawienia czoła licznym próbom”, „jest obecna we wszystkich decydujących momentach historii zbawienia” – kontynuował kard. Re.
Maryja „znajduje się w samym sercu tajemnicy Wcielenia”. Bóg, w swoich tajemniczych zamysłach, wybrał drogę przyjścia do nas w Chrystusie – zakończył kardynał – „a my nie możemy znaleźć lepszej drogi dojścia do Niego niż przez Matkę Bożą”.
Tydzień z Wiara.pl
Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Niedzielny – edycja sandomierska