
Polska pokonała Słowenię 3:0 w półfinale siatkarskiej Ligi Narodów w chińskim Ningbo. Niewygodny rywal pokonany bezapelacyjnie, finał jutro o godz. 13.30.
W pierwszym secie Biało-Czerwoni szybko odskoczyli na cztery punkty. Później Słoweńcy złapali rytm i zanosiło się na wyrównaną końcówkę. Ale nic z tych rzeczy. Wynik mówi sam za siebie: 25:16 dla Polski.
Drugi set dość długo toczył się bez wyraźnej przewagi któregoś z zespołów. Ekipa Nikoli Grbicia popełniła sporo błędów w zagrywce. Końcówka jednak należała do Polski. Wyjątkowej urody asy Bartłomieja Lemańskiego, Wilfredo Leona i Tomasza Fornala, świetna gra tego ostatniego w obronie i na kontrze oraz bardzo stabilna, skuteczna gra atakującego Bartłomieja Bołądzia zapewniły naszym wygraną do 19.
Trzecia partia rozpoczęła się od prowadzenia Polski 4:0 (Leon na zagrywce!), potem było 6:1. Słoweńcy odgryzali się mocnymi atakami, w całym meczu imponująco grał ich rozgrywający Uros Planinsić, ale wszystko, na co było ich stać w ostatnim secie, to było 17 punktów. Końcówkę po stronie słoweńskiej rozgrywali już zmiennicy pierwszej szóstki. Trener Fabio Soli chyba już oszczędzał liderów na jutrzejszy mecz o brąz.
W finale Polska zmierzy się ze zwycięzcą meczu USA-Japonia. Rozpocznie się on dziś o godz. 13.30 polskiego czasu.
Jarosław Dudała Dziennikarz, prawnik, redaktor portalu „Gościa Niedzielnego”. Były korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej w Katowicach. Współpracował m.in. z Radiem Watykańskim i Telewizją Polską. Od roku 2006 pracuje w „Gościu”.
Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Niedzielny – edycja sandomierska
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.