
Title: Tajemnicze zatonięcie rosyjskiego statku. CNN: Kapitan mówił o reaktorach dla Korei Północnej URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/swiat/7,198075,32788246,tajemnicze-zatoniecie-rosyjskiego-statku-cnn-kapitan-mowil.html Published Time: 2026-05-13T17:21:04+02:00 Markdown Content: # Tajemnicze zatonięcie rosyjskiego statku. CNN: Kapitan mówił o reaktorach dla Korei Północnej REKLAMA REKLAM…
13 maja 2026, 17:21
Rosyjski statek towarowy "Ursa Major" zatonął 23 grudnia 2024 roku na wodach Morza Śródziemnego, około stu kilometrów od wybrzeża Hiszpanii, po serii eksplozji o niewyjaśnionych przyczynach. Śledztwo CNN ujawniło, że jednostka mogła przewozić dwa reaktory nuklearne przeznaczone dla okrętów podwodnych.

Fot. Wilfredor/commons.wikimedia.org (CC BY-SA 4.0 ; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.pl)
Zgodnie z oświadczeniem rządu Hiszpanii przekazanym parlamentarzystom opozycji, kapitan statku powiedział hiszpańskim śledczym, że był przekonany iż "Ursa Major" przewoził komponenty dwóch reaktorów nuklearnych podobnych do tych stosowanych w okrętach podwodnych. Mężczyzna nie był jednak pewien, czy zostały one załadowane na pokład wraz z paliwem jądrowym.
Oficjalna lista ładunkowa jednostki wskazywała inne obiekty: dwie duże pokrywy włazów, 129 pustych kontenerów oraz dwa dźwigi Liebherr. Zgodnie z oficjalnymi dokumentami statek miał realizować transport między rosyjskimi portami Petersburg i Władywostok.
Zobacz wideo Przewidywana długość życia rosyjskiego rekruta na froncie to miesiąc
Hiszpańscy śledczy zwrócili jednak uwagę na mało prawdopodobny wybór trasy - rejs dookoła świata w celu przewiezienia ładunku złożonego z dwóch dźwigów, ponad stu pustych kontenerów i dużych pokryw włazów z jednego rosyjskiego portu do drugiego, mimo istnienia rozległej sieci kolejowej przez cały kraj.
Jak donosi CNN, śledczy podejrzewają jednak, że była to jedynie przykrywka, a faktycznym celem rejsu mógł być północnokoreański port Rason. Według źródła zaznajomionego ze śledztwem, rosyjski kapitan Igor Anisimow uważał, że dowodzona przez niego jednostka zostanie skierowana właśnie do północnokoreańskiego portu w celu dostarczenia dwóch reaktorów. Śledztwo sugeruje, że znajdujące się n jej pokładzie dźwigi miały posłużyć do rozładunku wrażliwego ładunku po przybyciu do Rason.
23 grudnia 2024 roku statek nadał pilne wezwanie pomocy. Na jego prawej burcie, prawdopodobnie w okolicach maszynowni, doszło do trzech eksplozji, w których zginęło dwóch członków załogi. Czternastu ocalałych ewakuowało się na szalupę ratunkową i zostało później uratowanych przez hiszpański okręt ratowniczy "Salvamar Draco".
Wieczorem tego samego dnia sytuacja przybrała dramatyczny obrót. Rosyjski okręt wojenny "Ivan Gren", który wcześniej eskortował "Ursa Major", odpalił nad miejscem zdarzenia serię czerwonych rac, po czym nastąpiły cztery kolejne eksplozje. Cztery identyczne sygnatury sejsmiczne zostały zarejestrowane dokładnie w tym czasie przez Hiszpańską Krajową Sieć Sejsmiczną. Późnym wieczorem "Ursa Major" został zgłoszony jako zatopiony.
Właściciel statku, powiązana z rosyjskim państwem spółka Oboronlogistics, opisała zdarzenie jako "celowy atak terrorystyczny" i potwierdziła, że w kadłubie jednostki znaleziono otwór o wymiarach 50 na 50 centymetrów, z uszkodzonym metalem skierowanym do wewnątrz.
Według źródła zaznajomionego ze śledztwem dziura tych rozmiarów mogła zostać spowodowana przez torpedę typu Barracuda. Posiadanie tego rodzaju broni przypisuje się jedynie Stanom Zjednoczonym, niektórym sojusznikom NATO, Rosji i Iranowi.
Inni eksperci mają jednak odmienne zdanie. Analityk obrony z firmy Janes, Mike Plunkett, uznał za bardziej prawdopodobne zastosowanie miny przyczepnej - jego zdaniem bowiem wyglądało to jak użycie ładunku kumulacyjnego przyłożonego do kadłuba.
Zainteresowanie sprawą wykazały też Stany Zjednoczone, które dwukrotnie wysłały nad miejsce zatonięcia statku rzadko obserwowany w akcji, zaawansowany samolot do wykrywania skażenia nuklearnego - Boeinga WC-135R (tzw. nuclear sniffer) z bazy w Nebrasce - po raz pierwszy 28 sierpnia ubiegłego roku, a następnie 6 lutego bieżącego roku.
Rzecznik bazy potwierdził, że samolot tego typu pełni zwykle funkcje związane z pobieraniem i analizą odpadów nuklearnych, ale nie ujawnił żadnych szczegółów dotyczących konkretnych misji ani ich wyników. Hiszpański rząd nie poinformował dotychczas o jakimkolwiek zagrożeniu skażeniem radioaktywnym na swoim południowym wybrzeżu.
Tydzień po zatonięciu statku w miejscu zdarzenia pojawił się "Jantar" - oficjalnie rosyjski okręt badawczy, oskarżany o działalność wywiadowczą i zakłócanie operacji na wodach NATO. Według źródła zaznajomionego ze śledztwem, "Jantar" pozostawał w rejonie wraku przez pięć dni, po czym zarejestrowano cztery kolejne eksplozje, możliwe, że wymierzone w szczątki statku na dnie morskim.
Okoliczności katastrofy wciąż pozostają niejasne, a wrak statku ma spoczywać na głębokości ok. 2500 metrów.