
Andrzej Poczobut spędził 1860 dni w więzieniach i łagrze na Białorusi. Z granicy polsko-białoruskiej, gdzie doszło do wymiany więźniów, pojechał prosto do szpitala.
instagram.com/donaldtusk
- Od pięciu lat nie miałem kompleksowych badań - powiedział Poczobut "Wyborczej". Dziennikarz opisał też, w jakich okolicznościach dowiedział się, że Białorusini go uwolnią.
- W nocy przyszli do mnie strażnicy z informacją, że mam ruszyć w transport. Oczywiście odmówiłem, byłem przekonany, że zabierają mnie do innego więzienia. Powiedzieli, że to coś innego, że będzie wymiana - relacjonował. Więcej w tekście Bartosza T. Wielińskiego na Wyborcza.pl.
Zobacz wideo Deportacje młodych ludzi po koncercie w Warszawie są obrzydliwe
Poczobut przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, m.in. "Gazetą Wyborczą". Relacjonował sytuację na Białorusi. Białoruskie władze zatrzymały go w marcu 2021 roku i oskarżyły o "rehabilitację nazizmu". Mężczyzna długo przebywał w areszcie, a w lutym 2023 roku sąd skazał go na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. We wtorek (28 kwietnia) premier Donald Tusk ogłosił, że Białorusini uwolnili Poczobuta z kolonii karnej.
Przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka zastosował wobec Poczobuta akt łaski. Dziennikarz zapowiedział już, że chce wrócić na Białoruś. Poczobut nie ma zakazu wjazdu do tego kraju.
- Radujmy się, mamy go! Po 1860 dniach w więzieniu o zaostrzonym rygorze nasz bohaterski rodak, męczennik sprawy wolności, Andrzej Poczobut jest w Polsce cały i zdrowy - powiedział na konferencji prasowej szef MSZ, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl.
Jak podkreślił, ten dzień "nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa, jego decyzji, a także bez specjalnego wysłannika USA ds. Białorusi Johna Coale'a i całego Departamentu Stanu". Sikorski dodał, że Poczobut nie jest jedynym uwolnionym Polakiem. Podziękował polskim służbom specjalnym, władzom Ministerstwa Sprawiedliwości, prokuratury, pracownikom MSZ, którzy we współpracy z instytucjami amerykańskimi i instytucjami kilku innych państw skoordynowały swoje działania, które doprowadziły do wymiany więźniów.
"Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji" - przekazał na Instagramie Donald Tusk.
"Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół. Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym" - napisał premier.
- Andrzej Poczobut jest już w Rzeczpospolitej, jest uwolniony przez reżim Łukaszenki, człowiek, który dowiódł tego, jak mocna jest polskość, przywiązanie do polskich wartości, który płacił za to wysoką cenę w ciężkim więzieniu reżimu - powiedział prezydent. Karol Nawrocki przypomniał, że Poczobut jest kawalerem Orderu Orła Białego i zaprosił dziennikarza po odbiór odznaczenia.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!