
Title: Ukraina zniszczyła dwa okręty Rosji na Krymie. Straty wynoszą ponad 150 mln dolarów URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/swiat/7,198075,32738750,ukraincy-zniszczyli-dwa-okrety-rosji-na-krymie-straty-wynosza.html Published Time: 2026-04-20T12:34:57+02:00 Markdown Content: # Ukraina zniszczyła dwa okręty Rosji na Krymie. Straty wynoszą ponad 150 mln dolarów REKLAMA REKLAMA [](https://www.…
PAP,
20 kwietnia 2026, 12:34
Okręty należały do rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Jednostka "Duchy" działająca w ramach ukraińskiego wywiadu zniszczyła również stację radiolokacyjną.

Fot. Vladfotograf/Shutterstock
Wywiad wojskowy Ukrainy (HUR) poinformował o uderzeniach w dwa duże rosyjskie okręty desantowe na okupowanym Krymie. W wyniku ataku jednostki, które znajdowały się w Zatoce Sewastopolskiej, wyłączono z użycia - podał HUR w opublikowanym w poniedziałek (20 kwietnia) komunikacie.
Do ataku, którego dokonała jednostka specjalna HUR Prymary (duchy), doszło w nocy z 18 na 19 kwietnia. Zniszczono okręt projektu 775 Jamał oraz okręt projektu 1171 Nikołaj Filczenkow. "W chwili uderzenia wrogie okręty, należące do rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, znajdowały się w Zatoce Sewastopolskiej" - przekazano.
Zobacz wideo Rosyjskie dzieci na lekcjach robią drony do walki z Ukrainą
HUR wyjaśnił, że Jamał, zbudowany w 1988 r. w Stoczni Północnej w Gdańsku, ma ponad 112 metrów długości i może przewozić do 500 ton ładunku. "Szacunkowa wartość okrętu wynosi ponad 80 milionów dolarów" - podkreślono w komunikacie. Jamał był atakowany wcześniej w 2024 r.
Okręt Nikołaj Filczenkow, zbudowany w 1975 roku, przeznaczony jest z kolei do transportu jednostek opancerzonych i dużego kontyngentu desantowego. Jego ładowność wynosi do 1000 ton, a wartość szacowana jest na ponad 70 milionów dolarów.
"Oba okręty, które Rosja wykorzystywała w przestępczej wojnie przeciwko Ukrainie, zostały wyłączone z użycia. W ramach operacji na tymczasowo okupowanym terytorium Sewastopola zwiadowcy zniszczyli również wrogą stację radiolokacyjną 'Podlot-K1'. Przybliżona wartość kompleksu radiolokacyjnego wynosi 5 milionów dolarów" - oświadczył ukraiński wywiad.
W nocy z niedzieli na poniedziałek (20 kwietnia) Ukraina ponownie zaatakowała dronami port w miejscowości Tuapse w Kraju Krasnodarskim. Stało się to zaledwie kilka godzin po ugaszeniu pożaru po wcześniejszym ataku z 16 kwietnia.
W Tuapse znajduje się jeden z głównych portów na południu kraju, gdzie ma miejsce eksport produktów naftowych. Według brytyjskiego portalu śledczego The Insider, który powołał się na zdjęcia satelitarne, port ten odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu rosyjskiej floty cieni - złożonej z przestarzałych, nieubezpieczonych tankowców, którymi Rosja transportuje ropę naftową, omijając międzynarodowe sankcje.
"W porcie wybuchł pożar. Obecnie wiadomo również, że odłamki dronów uszkodziły szyby w wielu budynkach na terenie miasta" - czytamy we wpisie gubernatora Kraju Krasnodarskiego Władimira Kondratiewa w serwisie Telegram.
Szef władz regionu dodał, że szyby zostały uszkodzone także w szkole podstawowej, muzeum, cerkwi i przedszkolu. Ponadto odłamki naruszyły instalację gazową.
>>>>> Kijów nie prosi już tylko o pomoc, ale oferuje bezcenną wiedzę militarną, której Zachód nie posiada. Doszło do odwrócenia ról - to Ukraina stała się ekspertem od przetrwania, pokazują, że potrafią samodzielnie paraliżować fundamenty rosyjskiej machiny wojennej - mówi na Wyborcza.pl ppłk rez. Maciej Korowaj, były oficer Służb Wywiadu Wojskowego MON. >>>>>