1. RAK
  2. ›
  3. Świat

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie

Więcej z sekcji Świat

  • "Można zabijać wedle uznania". Niemcy mordują cywilów
  • Kto jest warszawianinem
  • Działo się w nocy. Atak na Kijów i incydent przed wizytą Trumpa
  • Incydent z udziałem śmigłowca Marine One. Na pokładzie był Trump
  • Andrzej Morozowski nie żyje, upały w Polsce, Tusk o ułaskawieniach Nawrockiego
  • Majmurek: sukces Morawieckiego na trzech polach. Kluczowe są sondaże
  • Nowa liczba ofiar kryzysu imigracyjnego w Ceucie. Większość utonęła
  • Izrael nie zgadza się na propozycję Donalda Trumpa. Nie wycofa się ze Strefy Gazy
  • Sprytna metoda na naturalne odchudzanie. Pół łyżeczki do kawy działa cuda
  • Archeolodzy natrafili w Gdańsku na sensacyjne ruiny. Odkrycie wymagało interwencji rządu
  • Przy starcie śmigłowca z Donaldem Trumpem naruszono zasady bezpieczeństwa
  • 38-latek z amunicją na polu golfowym należącym do Donalda Trumpa. Robił zdjęcia
  • Dodatkowy dzień wolny w sierpniu. Nie wszyscy mogą skorzystać
  • Padł nowy rekord. Tylko tyle ważyła mała rybka
  • Netanjahu stawia warunek. Chodzi o wycofanie armii z Gazy
  • Andrzej Morozowski był (bardzo smutny ten czas przeszły) dziennikarzem z prawdziwego zdarzenia. Myślącym, krytycznym i na w…
  • Złota zyskała nowy blask. Efekt? Nie ma co się rozpisywać. Zobaczcie sami. Tak budujemy Nowe Centrum Warszawy.
  • Dobra informacja - Piotr Pytel ułaskawiony na wniosek Prokuratora Generalnego.
  • Bardzo smutny dzień. Wyrazy współczucia dla Najbliższych, Współpracowników i @tvn24.
  • "Wara od prerogatyw pana prezydenta". Chcielibyście. Będziemy Wam tym bardziej patrzeć na ręce!
  • Dziennikarstwo rozumiał jako rzetelne informowanie o faktach. O wywiadach mawiał, że te najłatwiejsze pozornie rozmowy są najtrudniejsze. W @tvn24 pracował od samego początku i przez lata był jednym z naszych najważniejszych dziennikarzy. Po długiej chorobie, w wieku 69 lat
  • Warszawa. Najlepsze miejsce na świecie. Każdego dnia coraz piękniejsza! #MojeMiasto 🌳🌼🧜♀️ @trzaskowski_ @Go2Warsaw
  • Warszawa to najlepsze miasto do życia w Europie. Każdy kto tu mieszka jest mega szczęściarzem. Zielone, nowoczesne, skomunikowane. Przyjazne dla osób w każdym wieku. Od żłobka do UTW. Nowa Złota to widoczny symbol tych dobrych zmian. @trzaskowski_ gratki! #MojeMiasto fot. E. Lach
  • Horror w Hiszpani trwa! Ulice Ceuty opanowane przez hordy migrantów skandujących „Allahu Akbar!”. Europa musi odzyskać kontrolę nad swoimi granicami!
  • Socjalistyczny Premier Hiszpanii dekretem legalizuje pobyt pół miliona nielegalnych migrantów. Decyzja Pedro Sancheza zagraża Europie, napędzi kolejną falę nielegalnej migracji, niszczy strefę Schengen. Potrzebna debata o dalszej obecność Hiszpanii w strefie Schengen!
  • Donald Tusk, wycofując się z tarczy paliwowej, doprowadził do tego, że wiele polskich dzieci nie pojechało w tym roku na w…
  • Lewica nie otwiera granic przez przypadek ani z naiwności. Lewica widzi w masowej migracji polityczny interes. Liczy, że m…
  • Lewica nie otwiera granic przez przypadek ani z naiwności. Lewica widzi w masowej migracji polityczny interes. Liczy, że migranci staną się jej elektoratem – poprą większy socjal, słabe państwo i zagłosują przeciwko partiom prawicowym i patriotycznym.
  • Horror w Hiszpani trwa! Ulice Ceuty opanowane przez hordy migrantów skandujących „Allahu Akbar!”. Europa musi odzyskać kon…
  • Donald Tusk, wycofując się z tarczy paliwowej, doprowadził do tego, że wiele polskich dzieci nie pojechało w tym roku na wakacje.
    RAKGURUGURU
    Krzyż, furgonetka i kolana w twarz. Bąkiewicz opowiada, co mu zrobili Niemcy

    Krzyż, furgonetka i kolana w twarz. Bąkiewicz opowiada, co mu zrobili Niemcy

    RAK0RAK0przeszczepów
    654 odsłon
    Krzyż, furgonetka i kolana w twarz. Bąkiewicz opowiada, co mu zrobili Niemcy

    Filip Baczkura — Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, twierdzi, że w Berlinie został brutalnie pobity przez policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar zbrodni niemieckich. Działacz wrócił do Polski z podejrzeniem wstrząsu mózgu i problemami z oddychaniem. O szczegółach zajścia opo

    Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, twierdzi, że w Berlinie został brutalnie pobity przez policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar zbrodni niemieckich. Działacz wrócił do Polski z podejrzeniem wstrząsu mózgu i problemami z oddychaniem. O szczegółach zajścia opowiedział w rozmowie z Zero.pl.

    Robert Bąkiewicz zatrzymany w Berlinie. (fot. Robert Bąkiewicz / X)

    • Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, twierdzi, że we wtorek w Berlinie podczas próby złożenia hołdu polskim ofiarom zbrodni niemieckich został brutalnie pobity przez niemiecką policję.
    • Polska dyplomacja, według jego relacji, nie zareagowała skutecznie: konsul oddzwonił po 40 minutach i na miejsce nie przyjechał.
    • Bąkiewicz wrócił do kraju przez Słubice z podejrzeniem wstrząsu mózgu i problemami z oddychaniem, zapowiadając weryfikację niemieckiej dokumentacji medycznej w polskim szpitalu.

    Robert Bąkiewicz, wraz z działaczami Ruchu Obrony Granic, pojawił się we wtorek w Berlinie z krzyżem, polskimi flagami i tabliczkami przypominającymi zbrodnie niemieckie. Cel, jak tłumaczy, był skromny: dojść do miejsca pamięci, odmówić modlitwę, zapalić świeczki i zaśpiewać hymn. Skończyło się w policyjnej furgonetce, ciosach z pięści i – według jego relacji – duszeniu przez pięciu funkcjonariuszy jednocześnie.

    Bąkiewicz skuty w Berlinie. Polskie MSZ reaguje

    Rocznica, krzyż i „kamień pogardy”

    Bąkiewicz nie przyjechał do Berlina przypadkowo. Jak wyjaśnia, wizyta była zaplanowana dokładnie rok po oficjalnym odsłonięciu miejsca pamięci, które jego środowisko określa mianem „kamienia pogardy” – uznając, że sposób upamiętnienia polskich ofiar jest nieadekwatny do skali zbrodni. Równolegle przypadała rocznica podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie.

    – To kpina z państwa polskiego – mówi nam Bąkiewicz. – Dlatego ustaliliśmy, że przejdziemy tam z krzyżem, polskimi flagami i tabliczkami informującymi o zbrodniach niemieckich – opisuje.

    Do miejsca pamięci Polacy nie zostali dopuszczeni. Wokół kamienia Niemcy wyznaczyli bowiem neutralną strefę, do której nie można wchodzić z symbolami religijnymi czy ideologicznymi. Nie można tam nawet przebywać z żadną narodową flagą.

    Dlatego, gdy tylko grupa Polaków w biało–czerwonych barwach pojawiła się przy miejscu pamięci, natychmiast wokół nich pojawiły się furgonetki z niemiecką policją. 

    Funkcjonariusze – jak twierdzi Bąkiewicz – nie zadali żadnych pytań. Pierwszym celem służb stał się krzyż.

    [

    Lekarz milioner bez pracy. Jest ruch prokuratury](/news/dawid-kacprzyk-stracil-prace-w-szpitalu-poludniowym-dawid-kacprzyk-zwolniony)

    [

    Unia zmieni zasady. Mniej ochrony dla Ukraińców w wieku poborowym](/news/komisja-europejska-zmieni-zasady-ochrony-dla-ukraincow-i-wizy-dla-rosjan)

    [

    Jeśli to ostatni taniec Messiego, niech trwa jak najdłużej](/news/ms-2026-hat-trick-leo-messiego-w-meczu-z-algieria-niesamowite-rekordy-argentynczyka)

    – Nie powiedzieli: dzień dobry panowie, co wy tutaj, dlaczego bez zgłoszenia. Po prostu podbiegli i wyrywali nam krzyż – relacjonuje działacz.

    Po długich negocjacjach policja miała zgodzić się na przemarsz – ale wyłącznie do wyznaczonego punktu w parku, oddalonego od miejsca pamięci o 200 m. Bąkiewicz ocenia to jako absurd: – Przyjechaliśmy specjalnie przed ten pomnik, a kazali nam stać w pustym parku.

    Gdy Polacy próbowali przedostać się do kamienia, policja ich zablokowała. – Niemcy powiedzieli kategorycznie, że nie mamy prawa ruszyć się dalej do pomnika – twierdzi lider ROG.

    „Sierpy od dołu w twarz, a potem kolana”

    Po odśpiewaniu hymnu, gdy Bąkiewicz i jego towarzysze chcieli opuścić park z 5-metrowym krzyżem, policja zaczęła ich bić.

    – Facet złapał mnie za głowę, zaczął zadawać ciosy z pięści – sierpy od dołu w twarz – a potem wjechał z kolanami. Po czym zaczęli mnie dusić. Zasłaniali usta, wsadzali palce do nosa. Robiło to pięciu na raz, w momencie gdy ja nie stawiałem żadnego oporu – opisuje Bąkiewicz.

    „Nie warto bać się tęczy”. Dotarliśmy do maila z KPRM na Miesiąc Dumy

    Następnie miał zostać zakuty w kajdanki i umieszczony w policyjnej furgonetce, w pomieszczeniu o wymiarach – jak szacuje – około 60 na 60 centymetrów. Przy słońcu, z wyłączoną cyrkulacją powietrza. – Odbierałem to jako znęcanie się – mówi wprost.

    Gdy próbował poinformować żonę i media o sytuacji, policjanci mieli ponownie go pobić. Telefon zabrali – jak wskazuje – bez sporządzenia protokołu.

    Konsulat zadzwonił, ale nie przyjechał

    Na ratunek polskiej dyplomacji Bąkiewicz twierdzi, że nie mógł liczyć. Jak nam opowiada, przez długi czas nie mógł się dodzwonić do nikogo z ambasady ani konsulatu.

    Gdy został zwolniony, skontaktował się z MSZ – konsul oddzwonił po około 40 minutach i uznał sytuację za „rutynową”. Na miejsce nie przyjechał ani razu, choć kontaktował się później SMS-em i telefonicznie. – Ta pomoc nam nie została udzielona – ocenia Bąkiewicz.

    Bąkiewicz wrócił do Polski, gdy z nami rozmawiał był w Słubicach. Niemcy w szpitalu mówili w trybie przypuszczającym: prawdopodobnie brak zagrożenia życia, możliwe wstrząśnienie mózgu. Badania USG jamy brzusznej trwały wyjątkowo długo, co sam interpretuje jako znak, że lekarze obawiali się obrażeń wewnętrznych.

    Pełną dokumentację medyczną otrzymał dopiero po interwencji – według niego, Niemcy na początku chcieli mu wydać niepełny wypis.

    – Jadę do polskiego szpitala. Chcę, żeby Polacy to zbadali – zapowiada. – Niemcy mówili w trybie przypuszczającym, że prawdopodobnie z głową nic nie mam, ale mogę mieć, bo objawy wyglądały na wstrząśnienie mózgu – wskazuje.

    Informacje o połamanych żebrach, które pojawiły się w mediach społecznościowych, Bąkiewicz określił jako niepotwierdzone – ma problemy z oddychaniem, ale nie wie jeszcze, co dokładnie mu dolega. Na wszystkie opisane zdarzenia – jak zapewnia – istnieją nagrania wideo.

    Do zdarzenia odniósł się we wpisie na platformie X rzecznik MSZ Maciej Wewiór.  – Odnośnie zajścia w Berlinie: nasz konsul na miejscu działa – ustala w tej chwili okoliczności zdarzenia i powody zatrzymania – przekazał rzecznik resortu dyplomacji.

    Berlińska policja również poinformowała o zajściu:  krótko przed godz. 16 przed Reichstagiem zgromadziło się około 15 osób ubranych w żółte kamizelki. Uczestnicy mieli ze sobą transparenty oraz duży drewniany krzyż i zamierzali przejść przed Głaz Pamięci. Służby nie dopuściły jednak do zorganizowanego przemarszu.

    Według komunikatu policji, uczestnikom przy wsparciu tłumacza zaproponowano zorganizowanie zgromadzenia w pobliskim Skulpturenparku lub indywidualne udanie się do miejsca pamięci. Mimo to grupa miała wspólnie ruszyć w kierunku pomnika.

    W związku z tym, funkcjonariusze podjęli interwencję wobec sześciu osób. Policja przekazała, że podczas działań doszło do stawiania oporu, dlatego użyto również środków przymusu bezpośredniego. Po zakończeniu czynności wszystkie osoby zostały zwolnione na miejscu.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.