
Słuchajcie, Rosjanie znowu kombinują. Tym razem, jak donosi Reuters, wzięli na celownik ukraińskich prokuratorów, śledczych i urzędników. I to nie byle jakich, bo tych od walki z korupcją i rosyjską agenturą. No, powiedzmy sobie szczerze, z
Słuchajcie, Rosjanie znowu kombinują. Tym razem, jak donosi Reuters, wzięli na celownik ukraińskich prokuratorów, śledczych i urzędników. I to nie byle jakich, bo tych od walki z korupcją i rosyjską agenturą. No, powiedzmy sobie szczerze, zaskoczenia tu wielkiego nie ma.
Setki kont e-mail, nie tylko ukraińskich, ale i z innych krajów regionu, poszło pod lupę. Hakerzy pewnie liczyli na jakieś kwity, haki, cokolwiek, co mogłoby im pomóc w destabilizacji sytuacji. No bo co innego robią?
Kurde, to jest w ogóle jakiś absurd. W XXI wieku, zamiast normalnie rozmawiać, dogadywać się, oni bawią się w jakieś szpiegowskie gierki. Ale z drugiej strony, czy ktokolwiek spodziewał się, że będzie inaczej? Po tym, co się dzieje, to już chyba nic mnie nie zdziwi. Ciekawe, jakie brudy tym razem wykryli, albo chcieli wykryć.
Na podst. materiałów Reutera
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.