
Title: Szczęśliwy poród na pokładzie samolotu. "Mama jak gwiazda rocka" URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/swiat/7,198075,32755698,szczesliwy-porod-na-pokladzie-samolotu-mama-jak-gwiazda-rocka.html Published Time: 2026-04-28T08:37:13+02:00 Markdown Content: # Szczęśliwy poród na pokładzie samolotu. 'Mama jak gwiazda rocka' REKLAMA REKLAMA [](https://www.gazeta.pl/0,0.html#e=CapLogoG "GAZETA.…
28 kwietnia 2026, 08:37
Na pokładzie lotu Delta Air Lines z Atlanty do Portland w stanie Oregon pasażerka zaczęła rodzić. Odebrać poród pomogły ratowniczki medyczne, które przypadkowo leciały tym samym samolotem.

Fot. REUTERS/Jeenah Moon
Do porodu doszło na pół godziny przed lądowaniem Boeinga 737 na lotnisku Portland International w Oregonie. Dzięki pomocy dwóch ratowniczek medycznych, które bez wahania ruszyły z pomocą do ciężarnej kobiety, tuż przed kołowaniem samolotu urodziła się zdrowa dziewczynka.
Jedną z zaangażowanych w poród ratowniczek była Tina Fritz, która w rozmowie z agencją Associated Press przyznała, że warunki w samolocie były dalekie od szpitalnych i trzeba było improwizować. Przy porodzie pomagała także Kaarin Powell. Ratowniczki o pomoc poprosiła stewardessa, gdy kobiety pomagały pielęgniarce w czynnościach medycznych przy innym pasażerze z tyłu samolotu.
Zobacz wideo KAS wykryła w bagażu dwie lufy do pistoletów kalibru 9x19 Parabellum
- Poprosiłam o zestaw położniczy - sterylny zestaw narzędzi medycznych używanych przy porodzie nagłym wypadku, ale w samolocie go nie było. Brakowało też koców. Musieliśmy improwizować. Zabraliśmy koce od pasażerów, a sznurówki, których potrzebowaliśmy do zawiązania pępowiny, dał nam steward. Przecięłam pępowinę i owinęliśmy dziecko. Wtedy usłyszeliśmy, że samolot przygotowuje się do lądowania. Złapaliśmy za siedzenie, ale nie zdążyłam nawet zapiąć pasów. Po wylądowaniu oddaliśmy dziecko mamie - relacjonowała ratowniczka Fritz, cytowana przez "New York Post".
Dziewczynka urodziła się na około dwa tygodnie przed planowanym terminem porodu. Sam poród trwał 20 minut. Jej mama, pochodząca z Tennessee Ashley Blair, leciała do Oregonu, by być w czasie porodu z własną matką, ale nie zdążyła. Samolot wyruszył ze 153 pasażerami na pokładzie, lądował ze 154.
- Dziecko od razu się zaróżowiło. Była przepiękna. A jej mama była jak gwiazda rocka - stwierdziła ratowniczka.
Ekipa ratownicza z Portland Airport Fire & Rescue stwierdziła, że "matka i dziecko są zdrowi, a nowa rodzina została przewieziona do lokalnego szpitala na obserwację" - powiedziała rzeczniczka lotniska w Portland, Molly Prescott Associated Press.
Redagowała Kamila Cieślik
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.