
Zamiast obiecanego telefonu 44-latek z gminy Ogrodzieniec odebrał przesyłkę z elektroniczną wagą. Za paczkę zapłacił, bo oferta w sieci wyglądała wyjątkowo kusząco - cena była prawie cztery razy niższa od rynkowej. Strata sięgnęła prawie 300 złotych, a sprawą zajęli się policjanci z Ogrodzieńca.
Mężczyzna znalazł ogłoszenie na jednej ze stron internetowych i zdecydował się na zakup. Wypełnił formularz, a jako formę płatności wybrał odbiór za pobraniem. Kilkanaście dni później przesyłka dotarła pod wskazany adres.
Po otwarciu paczki wyszło na jaw, że zamówionego telefonu w środku nie było. Zamiast niego znajdowała się tam elektroniczna waga.
Policjanci z Ogrodzieńca przyjęli już zawiadomienie o przestępstwie. To kolejny przypadek, który pokazuje, jak szybko internetowa okazja może zamienić się w realną stratę pieniędzy.
Funkcjonariusze przypominają, by kupować wyłącznie na renomowanych portalach i w aplikacjach sprzedażowych. Trzeba też sprawdzać opinie o sprzedającym, nie zawierać transakcji poza platformą i podchodzić z rezerwą do ofert, w których markowy sprzęt kosztuje podejrzanie mało.
Powiązany artykuł
Telefon za 240 zł, a w paczce czekała tylko tania waga z internetu
To prosty schemat, ale skuteczny aż do bólu - niska cena ma przyciągnąć uwagę, a finał zwykle zostawia kupującego z paczką bez wartości i stratą, której nie da się od razu odkręcić.
na podstawie: KPP w Zawierciu .