
24.06.2026
Właściciele mieszkań, apartamentów i pokoi wynajmowanych krótkoterminowo mają już niewiele czasu na dostosowanie lokali do nowych przepisów przeciwpożarowych. Od 30 czerwca 2026 roku obiekty oferowane turystom na doby muszą być wyposażone w autonomiczne czujki dymu, a w określonych przypadkach także w czujki tlenku węgla. Za zlekceważenie obowiązku grożą wysokie kary.
Od końca czerwca zmieniają się wymagania wobec osób, które udostępniają lokale w ramach najmu krótkoterminowego. Chodzi nie tylko o hotele, pensjonaty czy obiekty noclegowe, ale również o mieszkania, apartamenty i pokoje wynajmowane turystom na kilka dni — także przez osoby prywatne.
Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo gości, którzy często nie znają budynku, układu pomieszczeń ani dróg ewakuacyjnych. W praktyce oznacza to, że właściciel lokalu oferowanego na doby musi zadbać o podstawowe urządzenia ostrzegające przed pożarem i czadem.
Każdy taki lokal powinien być wyposażony w co najmniej jedną autonomiczną czujkę dymu. Jeżeli w pomieszczeniu odbywa się proces spalania paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, potrzebna będzie także czujka tlenku węgla. Dotyczy to m.in. lokali z piecykiem, kotłem, kominkiem czy innym urządzeniem, które może być źródłem czadu. Przepisy przewidują jednak wyjątki, m.in. dla urządzeń z zamkniętą komorą spalania oraz gazowych urządzeń służących wyłącznie do przygotowywania posiłków.
Właściciele powinni zwrócić uwagę nie tylko na sam zakup urządzeń, ale też na ich prawidłowy montaż i sprawność. Czujki muszą być stosowane zgodnie z instrukcją producenta, a urządzenia powinny spełniać wymagania odpowiednich norm. Warto zachować dokumentację zakupu i informacje techniczne, ponieważ mogą być potrzebne podczas kontroli albo w razie zdarzenia losowego.
Za brak wymaganego zabezpieczenia konsekwencje mogą być dotkliwe. W przypadku naruszenia przepisów przeciwpożarowych właściciel może zostać ukarany mandatem, a w poważniejszych przypadkach sprawa może trafić do sądu. Grzywna za wykroczenia związane z bezpieczeństwem pożarowym może wynieść nawet 30 tys. zł.
Brak czujki to również ryzyko w kontaktach z ubezpieczycielem. Jeśli w lokalu dojdzie do pożaru albo zatrucia czadem, a właściciel nie dopełnił ustawowych obowiązków, ubezpieczyciel może uznać takie zaniedbanie za podstawę do ograniczenia albo odmowy wypłaty odszkodowania.
Co ważne, termin 30 czerwca 2026 roku nie oznacza jeszcze powszechnego obowiązku dla wszystkich prywatnych mieszkań i domów. W przypadku zwykłych lokali mieszkalnych, które nie są wykorzystywane do świadczenia usług hotelarskich lub najmu krótkoterminowego, przewidziano dłuższy okres przejściowy. Dla nich obowiązek stosowania czujek ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2030 roku.
Strażacy od lat przypominają jednak, że czujka dymu i czadu to niewielki wydatek, który może uratować życie. Dlatego nawet tam, gdzie przepisy dają jeszcze kilka lat, montaż urządzeń warto rozważyć już teraz.
ts/fot.Al
Zadaj pytanie
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt strony