RAK
    Upał nadchodzi szybko. W Częstochowie trzeba uważać na pierwsze objawy

    Upał nadchodzi szybko. W Częstochowie trzeba uważać na pierwsze objawy

    3050 odsłon
    Upał nadchodzi szybko. W Częstochowie trzeba uważać na pierwsze objawy

    Wysoka temperatura nie zawsze uderza od razu – najpierw daje o sobie znać zmęczeniem, potem bólem głowy, a czasem jedynie spadkiem koncentracji. W Częstochowie takie dni potrafią być zdradliwe, bo organizm długo jeszcze sygnalizuje, że „da radę”, choć wcale nie jest już bezpiecznie. Zarządzanie kryzysowe przypomina, że upał może skończyć się odwodnieniem, przegrzaniem, a nawet udarem cieplnym. Im szybciej zostanie zauważony, tym większa szansa, że nie zamieni się w nagły problem zdrowotny.

    Pierwsze sygnały, których nie wolno zbyć

    Dom i samochód, w których upał zbiera największe żniwo

    Dzieci, seniorzy i zwierzęta wymagają w te dni najwięcej uwagi

    Pierwsze sygnały, których nie wolno zbyć

    W komunikacie zwrócono uwagę, że przy wysokiej temperaturze rośnie ryzyko odwodnienia i przegrzania organizmu. To właśnie wtedy pojawiają się objawy, które wielu osobom łatwo zrzucić na „gorszy dzień”. A to błąd, bo ciało w upale potrafi wysyłać bardzo wyraźne ostrzeżenia.

    Do niepokojących sygnałów należą:

    zmęczenie i osłabienie,

    silny ból głowy lub zawroty głowy,

    nudności,

    gorączka,

    szum w uszach,

    drgawki,

    przyspieszony oddech i szybsze bicie serca,

    wzrost temperatury ciała, który staje się już zagrożeniem dla życia.

    Upał wpływa też na układ nerwowy. Może wywoływać ospałość, rozdrażnienie i wyraźnie obniżać koncentrację. To ważne zwłaszcza za kierownicą, gdzie chwila dekoncentracji ma większe znaczenie niż w zwykłym, chłodniejszym dniu.

    Jeśli pojawiają się zawroty głowy, silne pragnienie, niepokój, ból głowy albo osłabienie, trzeba reagować od razu. W razie potrzeby należy zadzwonić pod numer alarmowy 112 i przenieść się do chłodniejszego miejsca.

    Osoby przyjmujące leki powinny mieć na uwadze, że część z nich może wpływać na termoregulację i gospodarkę wodno-elektrolitową. W takich sytuacjach warto pozostawać w kontakcie z lekarzem, zwłaszcza gdy upały utrzymują się dłużej.

    Dom i samochód, w których upał zbiera największe żniwo

    Największy komfort w gorący dzień daje nie przypadek, lecz proste nawyki. W ciągu dnia warto zamknąć okna i zasłonić żaluzje, szczególnie po stronie, na którą pada słońce. To ogranicza napływ nagrzanego powietrza do wnętrza. Okna lepiej otwierać nad ranem i nocą, kiedy temperatura spada. Oczywiście tylko wtedy, gdy pozwala na to bezpieczeństwo.

    Pomaga także ubiór. Lekka, przewiewna odzież z naturalnych tkanin i jasnych kolorów ułatwia organizmowi radzenie sobie z gorącem. Z kolei gwałtowne przechodzenie z mocno klimatyzowanego pomieszczenia na skwar może skończyć się szokiem termicznym, szczególnie u osób starszych i bardzo młodych.

    Warto też pamiętać o słońcu i planowaniu dnia. Najbardziej niebezpieczne są dwie rzeczy naraz – długi pobyt na pełnym słońcu i forsowny wysiłek fizyczny w najgorętszej porze. Bieganie, intensywna praca albo dłuższy spacer bez przerwy mogą doprowadzić do odwodnienia, skurczów mięśni i udaru cieplnego.

    Przy opalaniu i wyjściu na zewnątrz znaczenie ma też ochrona skóry. Kosmetyki z filtrem należy nakładać przed ekspozycją na słońce, a ich skuteczność trzeba odnawiać po spoceniu się, kąpieli lub wytarciu ręcznikiem. W komunikacie przypomniano też praktyczną rzecz: na ciało dorosłej osoby potrzeba mniej więcej 6 łyżeczek preparatu.

    Stopnie ochrony SPF, o których warto pamiętać:

    SPF 2–6 – słaby,

    SPF 9–12 – średni,

    SPF 15–25 – wysoki,

    SPF 30–50 – bardzo wysoki,

    SPF powyżej 50 – ultra wysoki.

    To wciąż nie daje pełnej osłony przed promieniowaniem UV. Zmniejsza ryzyko poparzeń, ale nie zwalnia z ostrożności. Warto też pamiętać, że największe promieniowanie UV przypada zwykle na godziny 12.00–13.00, a najwyższa temperatura powietrza najczęściej pojawia się między 15.00 a 18.00.

    Dzieci, seniorzy i zwierzęta wymagają w te dni najwięcej uwagi

    Upał najmocniej uderza w tych, którzy mają najmniej rezerw – w dzieci, osoby starsze i zwierzęta. Z tego powodu nie wolno zostawiać ich w zaparkowanym samochodzie, nawet na krótko. W nagrzanym aucie temperatura może dojść do 50–60 °C, a to już nie jest dyskomfort, tylko realne zagrożenie życia.

    W przypadku dzieci zalecenia są wyjątkowo ostrożne. Jeśli wyjście z domu jest konieczne, trzeba zadbać o lekką, przepuszczającą powietrze odzież, jasne kolory i nakrycie głowy, najlepiej z daszkiem. Przy wózku przydaje się parasolka, nawet wtedy, gdy stoi w cieniu. Do picia lepsza jest woda mineralna, sok albo letnia herbatka ziołowa lub owocowa. Nie zimna, lecz letnia – organizm lepiej ją przyjmie. Dziecku można też podać kąpiel w letniej wodzie, która pomoże je schłodzić bez szoku termicznego.

    Seniorzy powinni w miarę możliwości ograniczać wychodzenie z domu. Jeśli muszą wyjść, potrzebują nakrycia głowy i stałej uwagi na własne samopoczucie. W ich przypadku szczególne znaczenie ma też przyjmowanie leków – podczas odwadniania stężenie niektórych z nich może wzrosnąć do poziomu groźnego dla zdrowia. Dla osób starszych aktywnych zawodowo przygotowano też poradnik „Dobry klimat w pracy”, z którego mogą korzystać również pracodawcy.

    Nie wolno zapominać o zwierzętach. Psy i inne zwierzęta stałocieplne nie mają gruczołów potowych, więc regulują temperaturę ciała inaczej, między innymi przez dyszenie. Dla nich zamknięty samochód na słońcu jest równie niebezpieczny jak dla człowieka. W takich warunkach nie ma mowy o czekaniu.

    W upalne dni znaczenie ma także to, co trafia na talerz i do szklanki. Najlepiej sprawdzają się lekkie posiłki oparte na warzywach i owocach. Lepiej odłożyć tłuste, smażone i bardzo kaloryczne dania, bo dodatkowo obciążają organizm. Trzeba też pić dużo wody, najlepiej niegazowanej, oraz unikać alkoholu, który sprzyja odwodnieniu. Komunikat przypomina również o ostrożności przy żywności z surowymi jajkami, bo wysokie temperatury sprzyjają rozwojowi bakterii salmonelli. Pomaga zwykła, porządna higiena – częste i dokładne mycie rąk.

    Na koniec zostaje zasada najprostsza, ale najważniejsza: jeśli ciało wysyła sygnały alarmowe, nie warto ich przeczekiwać. W upale szybka reakcja bywa ważniejsza niż jakakolwiek odporność na gorąco.

    na podstawie: Powiat Częstochowa .

    Czytaj cały artykuł u źródła — Częstochowa News (czestochowanews.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era