RAK
    W Jastrzębiu 14-latek na hulajnodze wjechał w samochód. Został ranny

    W Jastrzębiu 14-latek na hulajnodze wjechał w samochód. Został ranny

    2927 odsłon
    W Jastrzębiu 14-latek na hulajnodze wjechał w samochód. Został ranny

    Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w Jastrzębiu-Zdroju. 14-latek poruszający się hulajnogą elektryczną wjechał przed prawidłowo jadący samochód osobowy. Chłopiec uderzył w szybę opla, a następnie upadł na jezdnię.

    Wiesz coś więcej na ten temat?

    Napisz do nas

    Zdarzenie miało miejsce 28 czerwca około godziny 19.35 na ulicy Arki Bożka w Jastrzębiu-Zdroju. Jak ustalili policjanci, 14-letni mieszkaniec miasta przejeżdżał hulajnogą elektryczną przez jezdnię i z dużą prędkością wjechał bezpośrednio przed nadjeżdżającego opla.

    Nastolatek podczas przejazdu pokonał dwie śluzy rowerowe. Po zderzeniu z autem wpadł na szybę czołową pojazdu, a później upadł na jezdnię.

    Kierowca samochodu był trzeźwy. Przebieg zdarzenia potwierdził również świadek, który znajdował się na miejscu.

    14-latek doznał ogólnych obrażeń. Policjanci poinformowali go, że materiały w tej sprawie zostaną przekazane do Sądu Rodzinnego w Jastrzębiu-Zdroju.

    Mundurowi przypominają rodzicom i opiekunom, aby rozmawiali z dziećmi o zasadach bezpiecznego poruszania się po drogach. Zwracają też uwagę, że młodzi użytkownicy hulajnóg elektrycznych powinni posiadać wymagane uprawnienia i stosować się do obowiązujących przepisów.

    3 komentarze

    Przez te smarki normalni użytkownicy hulajnóg będą tylko cierpieć prędzej czy później..

    Zdrowie/życie w takich przypadkach jest bardzo istotne. Ale mało kto porusza aspekt odszkodowania. Przecież hulajnogi nie są ubezpieczone, więc istotnym problemem staje się naprawa samochodu. Bo niby kto pokryje koszty naprawy? Pozostaje tylko droga sądowa. Ciekaw jestem miny jadącego hulajnogą(albo jego rodziców) gdy serwis autoryzowany pojazdu wystawi rachunek. Niestety cenniki takich napraw w ASO są tak abstrakcyjne, że sprawcy po prostu nie będzie stać pokryć kosztów. Dla przykładu w ASO Toyoty naprawa(a konkretnie wymiana zderzaka) sięga nawet 10 tys. zł. A teraz wyobraźcie sobie inne naprawy np. lampy, błotnika i paru innych dupereli, które mogą sięgnąć nawet kilkudziesięciu tys. zł.

    Moja siostrzenica spędzila 4 miesiące w szpitalu w stanie cięzkim, po tym jak 16 letni bezmózg wjechał w nią hulajnogą z prędkoscią 45 km/h w Krakowie. Bezmózg z hulajnogi cieszy się zyciem, a moja siostrzenica na zmarnowane zycie. Dziekuję za uwagę.

    Czytaj cały artykuł u źródła — nowiny.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era