
Brazylia pewnie wygrała grupę C i bez większych problemów awansowała do fazy pucharowej. Canarinhos pokonali Szkocję 3:0 w meczu rozegranym na Miami Stadium , a bohaterem był Vinicius Junior , autor dwóch bramek. Trzeciego gola dołożył Matheus Cunha . Spotkanie przyniosło też wyczekiwany moment – na boisku po raz pierwszy na tym mundialu pojawił się Neymar . Dla Szkocji porażka oznacza nerwowe oczekiwanie na to, czy awansuje z jednego z miejsc dla najlepszych drużyn z trzecich lokat.
Stawka meczu była jasna. Brazylia potrzebowała dobrego wyniku, by przypieczętować pierwsze miejsce, natomiast Szkocja marzyła o sensacji, a w razie porażki chciała ograniczyć straty bramkowe, by zachować szanse na awans.
Vinicius rozstrzygnął mecz w pierwszej połowie
Podobnie jak w meczu grupowym podczas mundialu we Francji w 1998 roku, Canarinhos objęli prowadzenie już na początku. W siódmej minucie po stracie Scotta McKenny pod presją Rayana 19-latek bezinteresownie wystawił piłkę do Viniciusa Juniora , a ten minął bramkarza Angusa Gunna i trafił do siatki.
Chwilę później Vinicius miał na koncie drugiego gola po kolejnym fatalnym błędzie szkockiej defensywy, ale tym razem VAR okazał się sprzymierzeńcem Szkocji – trafienie anulowano, bo napastnik faulował obrońcę w akcji poprzedzającej gola. Brazylijczyk dopiął jednak swego tuż przed przerwą. W doliczonym czasie pierwszej połowy, po raz kolejny korzystając ze straty rywala, głową trafił do pustej bramki, podwyższając na 2:0.
Cunha dobił rywala, debiut Neymara
Po przerwie Brazylia spokojnie kontrolowała przebieg gry, a Vinicius był nawet bliski skompletowania hat-tricka, gdy po podaniu Lucasa Paquety jego strzał wybił nogą Gunn . Wynik na 3:0 ustalił w 70. minucie Matheus Cunha . Po znakomitej akcji Bruna Guimaraesa , który najpierw odgrodził od piłki rywala, napastnik Manchesteru United mocnym strzałem trafił przy słupku.
Najgłośniejszy doping wieczoru rozległ się jednak w końcówce, gdy na murawę wszedł najlepszy strzelec w historii reprezentacji Brazylii Neymar , debiutując na tym mundialu po wcześniejszym leczeniu urazu. Do tego czasu mecz stracił już jednak swój rytm i toczył się do końca bez większych emocji.
Statystyki nie pozostawiały złudzeń
Skala dominacji Canarinhos była ogromna. Brazylia wypracowała oczekiwane gole na poziomie aż 4,46 wobec 1,13 rywala, a Vinicius Junior został piątym piłkarzem w historii, który trafił we wszystkich trzech meczach grupowych dla Brazylii na mistrzostwach świata. W końcówce Szkocja próbowała poprawić swój bilans bramkowy, a groźne główki Scotta McTominaya kilkukrotnie bronił Alisson .
Brazylia w roli faworyta, Szkocja w nerwowym oczekiwaniu
Komplet punktów dał Brazylii pierwsze miejsce w grupie C i awans do 1/32 finału. Pięciokrotni mistrzowie świata, prowadzeni przez Carlo Ancelottiego , potwierdzili status jednego z głównych kandydatów do końcowego triumfu i w fazie pucharowej zmierzą się z drużyną z drugiego miejsca grupy F. Pierwszy mecz pucharowy rozegrają 29 czerwca na NRG Stadium w Houston .
Dla Szkocji rozpoczyna się natomiast długie i nerwowe oczekiwanie. Z trzema punktami i ujemnym bilansem bramkowym podopieczni Steve’a Clarke’a mają spore szanse na awans z jednego z ośmiu miejsc dla najlepszych drużyn z trzecich lokat, ale ich los zależy od wyników w pozostałych grupach. Spóźniony zryw w końcówce meczu z Brazylią może okazać się zbyt mały, by zagwarantować historyczny awans, o który Szkoci walczą po raz pierwszy od 1998 roku.
Szkocja – Brazylia 0:3 (0:2)
0:1 – Vinicius Junior 7′, 0:2 – Vinicius Junior 45+’, 0:3 – Matheus Cunha 70′
O autorze
Jakub Białkowski jest redaktorem serwisu Silesion.pl. Od kilku lat aktywnie relacjonuje najważniejsze wydarzenia ze Śląska, skupiając się na tematach społecznych, miejskich i kulturalnych. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Śląskim, pasjonat nowych mediów i reportażu. Ceni sobie świeże spojrzenie na lokalne sprawy i kontakt z mieszkańcami regionu. Po godzinach miłośnik kina, podróży i dobrej kawy.