RAK
    Maszt pożądany lecz odsuwany. Czy do kolebki Eichendorffa dotrze sieć 5G?

    Maszt pożądany lecz odsuwany. Czy do kolebki Eichendorffa dotrze sieć 5G?

    882 odsłon
    Maszt pożądany lecz odsuwany. Czy do kolebki Eichendorffa dotrze sieć 5G?

    Radny z Brzeźnicy pyta starostę raciborskiego, czy możliwe jest, aby włodarz włączył się w mediacje w sprawie alternatywnej lokalizacji masztu komórkowego w Ligocie Książęcej, wsi w pobliżu ruin dawnego pałacu w którym tworzył poeta Joseph von Eichendorff. Prośba radnego motywowana jest szansą na ograniczenie konfliktu społecznego w sprawie budowy masztu BTS.

    Wiesz coś więcej na ten temat?

    Napisz do nas

    Szczególna uwaga przy procesie inwestycyjnym

    Trwa postępowanie w sprawie budowy stacji bazowej telefonii komórkowej wraz z infrastrukturą towarzyszącą na terenie Ligoty Książęcej w Gminie Rudnik.

    Radny powiatowy z Brzeźnicy - Krzysztof Bajerski zwrócił się do starosty raciborskiego Grzegorza Swobody z prośbą „o objęcie szczególną uwagą dalszych etapów procesu inwestycyjnego”. Zdaniem Bajerskiego analiza dokumentacji udostępnionej stronom postępowania budzi szereg wątpliwości dotyczących kompletności oraz jednoznaczności przedstawionych rozwiązań projektowych.

    Radny pisze także o ocenie oddziaływania inwestycji na otoczenie oraz zapewnieniu mieszkańcom pełnej informacji o zakresie planowanego przedsięwzięcia.

    • Inwestycja obejmuje nie tylko budowę wieży telekomunikacyjnej, ale również wykonanie kablowej linii zasilającej oraz kanalizacji kablowej. Mieszkańcy nie znają przebiegu planowanej linii kablowej ani nie określono szczegółowo jej parametrów technicznych - stwierdza K. Bajerski. Dodaje, że dokumentacja techniczna zawiera informacje o planowanym wykorzystaniu różnych pasm częstotliwości, w tym pasm związanych z technologią 5G.

    • W ocenie mieszkańców wymaga to dodatkowej weryfikacji przez właściwe organy administracji, tak aby nie pozostawały żadne wątpliwości dotyczące rzeczywistego obszaru oddziaływania planowanej inwestycji - przekazuje radny i jednocześnie sołtys Brzeźnicy. Zapytuje starotę, czy Powiat Raciborski widzi możliwość podjęcia rozmów lub działań mediacyjnych z inwestorem w celu rozważenia alternatywnej lokalizacji inwestycji, która mogłaby ograniczyć konflikt społeczny i uwzględnić propozycje mieszkańców dotyczące innych potencjalnych lokalizacji?

    Starosta nie zastąpi ustaleń planu własną oceną

    W odpowiedzi Bajerski uzyskał informację, że do 29 czerwca, dnia sporządzenia pisma od starosty nie wpłynął wniosek o pozwolenie na budowę dla tej inwestycji. - Nie dysponujemy szczegółowymi danymi i informacjami w tej sprawie a udzielone informacje mają charakter ogólny - zaznaczyła wicestarościna Ewa Lewandowska.

    Dodała, że skuteczność ewentualnych działań mediacyjnych w tym zakresie na etapie złożenia wniosku o pozwolenie na budowę wydaje się zbyt późnym. - Na tym etapie inwestor powinien już dysponować prawem do nieruchomości, co jest związane z podpisaniem stosownych umów oraz wszelkimi uzgodnieniami i opracowaną dokumentacją dla przyjętej lokalizacji inwestycji - wyjaśnia Lewandowska.

    Społeczne niezadowolenie lub obawa przed stacją bazową nie wystarczą

    Zastępczyni Grzegorza Swobody zaznacza, że starosta jako organ administracji nie może zastępować ustaleń planu własną oceną celowości inwestycji. - Jeżeli plan dopuszcza tego rodzaju obiekt, a projekt spełnia wymagania ustawowe, samo społeczne niezadowolenie lub ogólna obawa przed stacją bazową nie jest podstawą odmowy pozwolenia na budowę - podkreśla pani wicestarosta.

    Starosta, działając w granicach prawa budowlanego, nie prowadzi dowolnej oceny celowości, potrzeby ani społecznej akceptowalności inwestycji. Nie bada również konkurencyjności operatorów, zasadności budowy sieci ani wpływu inwestycji na wartość nieruchomości.

    • Starosta nie może odmówić pozwolenia na budowę, jeżeli spełnione są wymagania prawa budowlanego. Przed wydaniem pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej, jak również w przypadku innych inwestycji organ powinien przeprowadzić kontrolę legalności i kompletności dokumentacji, a nie ocenę uznaniową inwestycji - zaznacza Ewa Lewandowska.

    Podwójna wartość podziękowań ze strony opozycji

    Kilka miesięcy temu K. Bajerski informował starostę, że część mieszkańców w gminie Rudnik jest wykluczona cyfrowo nie mając dostępu - przez brak zasięgu w okolicy - do telefonii komórkowej. Bajerski wnosił, żeby zgłosić sprawę Urzędowi Kontroli Energetyki. Odbyła się stosowana kontrola ze strony tej instytucji. Po niej pojawiła się inicjatywa postawienia masztu.

    Na czerwcowej sesji rady Bajerski nazwał jego lokalizację niefortunną. - Ja sam nic nie inicjowałem w sprawie miejsca postawienia masztu - podkreślił na forum rady powiatu. - Mieszkańcy chcą by taka łączność się pojawiła w rejonie Ligoty, jednak nie chcą by masz był blisko domostw - stwierdził K. Bajerski.

    Dodał, że przed dwoma laty próbował poruszyć tę kwestię w rudnickim urzędzie gminy, „ale nie było widocznych śladów działań”. Bajerski pochwalił zarząd powiatu, bo „w tej ważnej sprawie coś się zmieniło”. Starosta Swoboda odparł, że z ust opozycyjnego radnego słowo „dziękuję” brzmi podwójnie.

    Ludzie

    Radna powiatowa, wicestarosta powiatu raciborskiego, była Radna Sejmiku Województwa Śląskiego.

    Starosta Raciborski

    Radny Powiatu Raciborskiego kadencji 2024-2029, sołtys wsi Brzeźnica

    Czytaj cały artykuł u źródła — nowiny.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era