
Meksyk sprawił radość własnym kibicom i awansował do 1/8 finału. El Tri pokonali Ekwador 2:0 w meczu 1/16 finału rozegranym na słynnym Estadio Azteca w Mexico City , a oba gole padły w pierwszej połowie za sprawą Juliana Quinonesa oraz Raula Jimeneza . Zwycięstwo ma wymiar historyczny, bo współgospodarze po raz pierwszy od 40 lat wygrali mecz w fazie pucharowej mistrzostw świata.
Spotkanie rozpoczęło się z godzinnym opóźnieniem z powodu burzy nad Mexico City , ale gdy tylko piłka wróciła do gry, gospodarze od razu ruszyli do ataku i nie oddali inicjatywy aż do końca.
Błyskawiczny początek gospodarzy
Meksyk wyszedł na boisko zdeterminowany i już w pierwszym kwadransie oddał sześć strzałów. Groźny był Raul Jimenez , a 17-letni Gilberto Mora minął piłką słupek. Ekwador odpowiedział wprawdzie uderzeniem Johna Yeboaha w poprzeczkę, ale to gospodarze byli wyraźnie lepsi.
Prowadzenie przyszło w 22. minucie. Po podaniu Roberta Alvarado piłkę w polu karnym otrzymał Julian Quinones , wciął się do środka i potężnym strzałem trafił w samo okienko. Dziewięć minut później było już 2:0. Quinones wykorzystał błąd Joela Ordoneza , rozegrał akcję z Jimenezem , a napastnik precyzyjnym uderzeniem umieścił piłkę w rogu bramki. To pierwsze w historii dwubramkowe prowadzenie Meksyku do przerwy w meczu mistrzostw świata.
Ekwador bez pomysłu, czerwona kartka Hincapie
Po przerwie Ekwador potrzebował odmienić losy spotkania, ale nie potrafił przebić się przez zorganizowaną defensywę gospodarzy. Najlepszą okazję miał rezerwowy Kevin Rodriguez , który uderzył tuż obok słupka na kwadrans przed końcem. Poza tym El Tri kontrolowali grę i pewnie zmierzali po awans.
Fatalny wieczór Ekwadoru dopełniła czerwona kartka. W doliczonym czasie Piero Hincapie został wyrzucony z boiska za zasłonięcie ust dłonią w konfrontacji z rywalem, przez co Południowoamerykanie zakończyli mecz w dziesiątkę.
Koniec 40-letniej klątwy
Zwycięstwo ma dla Meksyku ogromne, historyczne znaczenie. El Tri po raz pierwszy od 1986 roku, gdy również byli gospodarzem turnieju, wygrali mecz w fazie pucharowej mistrzostw świata, przerywając rekordową serię ośmiu kolejnych odpadnięć na tym etapie. Meksykanie zostali też pierwszą drużyną ze strefy Concacaf, która wyeliminowała reprezentację z Ameryki Południowej w meczu pucharowym mundialu.
Znakomicie spisał się Julian Quinones , który golem i asystą dołożył kolejne trafienia i z czterema udziałami przy bramkach wyrównał rekord Luisa Hernandeza z 1998 roku pod względem liczby goli i asyst Meksykanina w jednej edycji mundialu. Na wyróżnienie zasłużył też 17-letni Gilberto Mora , który jako drugi najmłodszy zawodnik w historii, po legendarnym Pelem , rozpoczął mecz fazy pucharowej mistrzostw świata.
Hit z Anglią lub DR Konga w 1/8 finału
Awans oznacza, że Meksyk pozostaje niepokonany w dziesięciu ostatnich meczach mistrzostw świata rozegranych na Estadio Azteca . W 1/8 finału gospodarze zmierzą się ze zwycięzcą środowego meczu Anglia – DR Konga , a spotkanie odbędzie się w niedzielę, 5 lipca, ponownie na słynnym stadionie w Mexico City .
Dla Ekwadoru to z kolei koniec udanego turnieju. La Tri , którzy w fazie grupowej sprawili sensację, pokonując Niemcy , tym razem nie potrafili zagrozić dobrze zorganizowanym gospodarzom i stracili dwie bramki w jednym meczu po raz pierwszy od dłuższego czasu.
Meksyk – Ekwador 2:0 (2:0)
1:0 – Julian Quinones 22′, 2:0 – Raul Jimenez 31′
O autorze
Leszek Zarembski to doświadczony publicysta związany z serwisem Silesion.pl. Od lat z pasją opisuje życie społeczne i kulturalne Śląska, skupiając się na sprawach ważnych dla lokalnej społeczności. Znany z rzetelności i wnikliwego podejścia do poruszanych tematów. W swojej pracy ceni sobie niezależność i otwartość na różne punkty widzenia. Prywatnie miłośnik literatury faktu, historii regionu oraz długich wycieczek rowerowych po śląskich szlakach.