
Za tydzień, najwyżej dwa, w sosnowieckim Szpitalu św. Barbary ruszą pierwsze operacje na nowym bloku operacyjnym. To finał jednej z największych modernizacji w historii placówki, wartej blisko 80 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy, w ramach której powstała też strefa, gdzie chory na chwilę może zapomnieć, że jest w szpitalu.
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Barbary w Sosnowcu podsumowano właśnie jedną z największych inwestycji w historii placówki. Cała modernizacja kosztowała 88 mln zł, z czego blisko 80 mln (dokładnie 79 mln) pochodziło z Krajowego Planu Odbudowy. Za te pieniądze do szpitala trafiło ponad 350 nowych urządzeń do diagnostyki i leczenia nowotworów, przebudowano sale operacyjne, kupiono nowoczesne łóżka, stoły operacyjne i systemy obrazowania. W spotkaniu podsumowującym wzięli udział Waldemar Bojarun z zarządu województwa śląskiego, posłanka Katarzyna Stachowicz oraz dyrektor szpitala Krzysztof Kowalik.
Strefa, w której widać góry
W ramach inwestycji w szpitalu powstała strefa wytchnienia, czyli urządzona po domowemu przestrzeń, w której pacjent w trakcie leczenia może odetchnąć od szpitalnych realiów. - Strefa wytchnienia to miejsce, w którym chory może choć na chwilę zapomnieć o tym, że przebywa w szpitalu. Jest to namiastka domowych warunków oraz przestrzeń przeznaczona do spotkań z bliskimi, rozmów, czytania książek czy słuchania muzyki relaksacyjnej - wyjaśniał dr n. med. Marek Kowalczyk , kierujący Oddziałem Onkologii Klinicznej.
O tym, jak bardzo takie miejsca są potrzebne, mówiła posłanka Katarzyna Stachowicz, która sama przeszła chorobę nowotworową. - Jestem, na szczęście, już byłą pacjentką onkologiczną. Dziewięć lat temu chorowałam na raka piersi i widzę, jak przez te lata medycyna się zmienia, jak onkologia się zmienia - mówiła Katarzyna Stachowicz .
Posłanka zwracała uwagę, że ze strefy wytchnienia przy dobrej pogodzie widać góry, a takie miejsca w szpitalach po prostu muszą być, bo leczenie onkologiczne jest wyjątkowo trudne i chory chce poczuć się choć trochę jak w domu.
Nowy blok i krótsze pobyty w szpitalu
Sercem inwestycji jest przebudowany blok operacyjny, w którym lekarze będą wykonywać małoinwazyjne zabiegi onkologiczne. - Znajdujemy się w świeżo zmodernizowanym bloku operacyjnym z funduszy Krajowego Planu Odbudowy. Znajduje się tutaj najwyższej klasy sprzęt, który ma nam służyć w wykonywaniu zabiegów małoinwazyjnych, skracających okres hospitalizacji pacjentów, poprawiających ich komfort pooperacyjny - tłumaczył Michał Świć , lekarz z oddziału klinicznego chirurgii ogólnej.
Do dyspozycji chirurgów trafiły między innymi ultrasonografy pozwalające wykonywać biopsje, nowe endoskopy, kolonoskopy i gastroskopy, wykorzystywane czasem także w trakcie operacji do lokalizowania guzów, a do tego kolumna laparoskopowa, dzięki której rozległe zabiegi onkologiczne można przeprowadzać w sposób jak najmniej obciążający pacjenta. Co istotne, całą przebudowę udało się przeprowadzić bez zamykania oddziału.
Na pierwsze operacje w nowych salach pacjenci nie będą długo czekać.
Nie tylko onkologia
Onkologia to nie jedyny obszar, który w szpitalu zyskał dzięki unijnym pieniądzom. Łącznie placówka dostała z Krajowego Planu Odbudowy ponad 100 mln zł, które poszły także na kardiologię i cyberbezpieczeństwo. To realne wsparcie dla szpitala, z którego pomocy każdego roku korzysta blisko 250 tys. osób. Jak wyliczała posłanka Stachowicz, z Krajowego Planu Odbudowy w skali kraju przeznaczono prawie 18 mld zł, z czego 5,2 mld zł na samą onkologię.
Sfinansowano ze środków budżetu Województwa Śląskiego
3 komentarze
Tak czytam i jaki nowoczesny taki to juz placowki inne maja myslalem ze bedzie jakis nowy robot a tu klapa
Onkologia w Gliwicach będzie zazdrosna .
Ile dla lekarzy ? Hmmm a ok poznamy kwoty przy kolejnym skandalu?