Marta Wiśniewska, znana jako Mandaryna, nie schodzi z czołówek portali plotkarskich. Zaledwie chwilę temu potwierdziła, że ponownie związała się ze swoim byłym mężem, Michałem Wiśniewskim, a teraz z impetem wkracza w przygotowania do "Tańca z Gwiazdami". Partnerka frontmana Ich Troje została przyłapana przez fotoreporterów podczas starannych przymiarek obuwia na parkiet.
Wiśniewska szykuje się do "Tańca z Gwiazdami"
Życie Mandaryny obfituje ostatnio w przełomowe momenty. Zawirowania w sferze osobistej to nie wszystko. Marta Wiśniewska jest w pełni pochłonięta treningami do popularnego programu rozrywkowego " Taniec z Gwiazdami ". To jej najważniejsze telewizyjne przedsięwzięcie w ostatnim czasie . Niedawno paparazzi dostrzegli ją podczas pracy nad materiałami promującymi format. Gwiazda długo rozmawiała z ekipą produkcyjną, umilając sobie czas paleniem papierosów. Jak widać na fotografiach , sporo trudności sprawiło jej wybranie odpowiednich butów treningowych.
TUTAJ ZNAJDZIECIE ZDJĘCIA PAPARAZZI - MANDARYNA SZYKUJE SIĘ DO "TAŃCA Z GWIAZDAMI"
Mandaryna niczym Kopciuszek na planie programu
Podczas przymiarek Marta Wiśniewska założyła dwa różne modele obuwia . Wybór okazał się na tyle problematyczny, że w międzyczasie prowadziła rozmowy telefoniczne, być może szukając porady. Aby ułatwić sobie zadanie, poprosiła nawet o uwiecznienie przymierzanych par na zdjęciach. Ostatecznie jednak proces zakończył się powodzeniem. Po podjęciu decyzji Mandaryna szybko przebrała się w błyszczącą, cekinową kreację i ruszyła na plan zdjęciowy.
Dementuje spekulacje o ustawce i związku dla promocji
Wiadomość o angażu piosenkarki do programu tanecznego ujrzała światło dzienne jeszcze przed oficjalnym potwierdzeniem powrotu do Michała Wiśniewskiego . Zbieżność tych wydarzeń wywołała lawinę komentarzy internautów, którzy zaczęli snuć teorie o celowym nagłośnieniu relacji w celu wypromowania telewizyjnego show . Marta kategorycznie zaprzeczyła tym doniesieniom podczas jednej z rozmów z mediami.
Chyba bym tego tak nie wymyśliła. Powiem Ci, że to byłoby za grube. (...) Nic nie jest wymyślone.