
29.06.2026
W środku nocy, na klatce schodowej jednego z budynków przy ul. Kilińskiego w Częstochowie, rozegrały się dramatyczne sceny. Mały chłopiec leżał, płakał i wołał o pomoc. Jego krzyk usłyszeli sąsiedzi, którzy natychmiast zawiadomili policję.
Do zdarzenia doszło z soboty na niedzielę około godz. 1.45. Jak ustalili funkcjonariusze, 4-latek sam wyszedł z mieszkania, gdy jego opiekunowie spali. Policjanci zauważyli, że dziecko ma najprawdopodobniej poważny uraz nogi, dlatego na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Chłopiec trafił do szpitala, gdzie przeszedł zabieg operacyjny.
W mieszkaniu przebywała 34-letnia matka, jej 38-letni partner oraz dwoje dzieci w wieku 4 i 11 lat. Dorośli spali i — jak informuje policja — byli zdezorientowani po przebudzeniu. Badanie trzeźwości wykazało, że matka miała prawie 2 promile alkoholu w organizmie, a jej partner blisko 1 promil.
Kobieta i mężczyzna zostali zatrzymani do wyjaśnienia. Po wytrzeźwieniu zostali przesłuchani. 4-letni chłopiec oraz 11-letnia dziewczynka trafili do placówki opiekuńczo-wychowawczej.
34-latka usłyszała zarzut narażenia własnego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi jej za to kara do 5 lat więzienia. O jej dalszym losie zdecyduje sąd.
Sprawą zajmie się również sąd rodzinny i nieletnich.
ts/fot.
Zadaj pytanie
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt strony