
Wybrzeże Kości Słoniowej zameldowało się w fazie pucharowej mistrzostw świata po raz pierwszy w historii. Słonie pokonały Curacao 2:0 w meczu grupy E rozegranym na Philadelphia Stadium , a obu bramek strzelił doświadczony Nicolas Pepe . Komplet punktów zapewnił Afrykańczykom drugie miejsce w grupie i historyczny awans do 1/32 finału. Dla Curacao porażka oznacza koniec pięknej, debiutanckiej przygody z mundialem.
Stawka meczu była ogromna. Wybrzeżu Kości Słoniowej do awansu z drugiego miejsca wystarczał remis, ale po wcześniejszym zwycięstwie nad Ekwadorem i porażce w doliczonym czasie z Niemcami Słonie chciały przypieczętować historyczny sukces zwycięstwem. Curacao , najmniejszy kraj w dziejach mundiali, potrzebowało natomiast wygranej i korzystnych rozstrzygnięć w innych grupach.
Pepe ukarał błąd defensywy
Curacao rozpoczęło mecz odważnie i już w pierwszych minutach zagroziło bramce rywala uderzeniem z dystansu Tahitha Chonga . Chwilę później Karaibczycy popełnili jednak kosztowny błąd w defensywie. Po niefortunnym podaniu Juriena Gaariego piłka trafiła do Yana Diomande , który dograł w pole karne, a tam bez trudu do siatki skierował ją Nicolas Pepe . Już w siódmej minucie Wybrzeże Kości Słoniowej prowadziło.
Słonie mogły podwyższyć przed 20. minutą, ale pod presją Amad Diallo posłał piłkę obok bramki po kolejnym dośrodkowaniu Diomande . Curacao nie traciło ducha – swoje próby mieli Gaari , Chong oraz Leandro Bacuna – ale łączny wskaźnik oczekiwanych goli na poziomie zaledwie 0,13 obrazował brak realnego zagrożenia.
Drugi gol Pepe przypieczętował awans
Po przerwie Wybrzeże Kości Słoniowej grało ostrożnie, kontrolując piłkę i wynik. Decydujący cios padł w 64. minucie. Ibrahim Sangare popisał się znakomitym, przenikliwym podaniem w pole karne, a Pepe otworzył sylwetkę i precyzyjnym strzałem lewą nogą umieścił piłkę w samym okienku, ustalając wynik na 2:0. Tym samym 31-latek skompletował dublet i przesądził o historycznym awansie Słoni.
W końcówce Curacao wciąż próbowało odrobić straty, ale uderzenie Chonga pewnie obronił bramkarz Yahia Fofana . Afrykańczycy byli nawet bliscy zdobycia trzeciego gola, jednak w sytuacji sam na sam interweniowała defensywa.
Historyczny sukces Słoni
Występ Pepe miał wymiar wyjątkowy. W wieku 31 lat i 27 dni został drugim najstarszym afrykańskim piłkarzem, który skompletował dublet w meczu mistrzostw świata, po legendarnym Rogerze Milli . To właśnie dzięki jego klasie Wybrzeże Kości Słoniowej pokonało rywala sklasyfikowanego aż 49 miejsc niżej w rankingu FIFA .
Zwycięstwo zapewniło Słoniom historyczny awans do fazy pucharowej. To dopiero ich czwarty start w mistrzostwach świata, po turniejach w 2006, 2010 i 2014 roku, a jednocześnie pierwszy w historii, w którym wygrali więcej niż jeden mecz w jednej edycji. W 1/32 finału Wybrzeże Kości Słoniowej zmierzy się z wiceliderem grupy I, którym będzie Francja lub Norwegia .
Koniec bajki Curacao
Dla Curacao to z kolei koniec niezwykłej, debiutanckiej przygody. Karaibska reprezentacja, najmniejszy pod względem liczby ludności kraj, jaki kiedykolwiek wystąpił na mundialu, zakończyła turniej bez zwycięstwa i na ostatnim miejscu w grupie E. Mimo to wyspiarze zapisali się w historii, a w pamięci kibiców pozostaną m.in. pierwszy w dziejach gol Livano Comenenci w meczu z Niemcami oraz heroiczna, bezbramkowa postawa w starciu z Ekwadorem , gdy bramkarz Eloy Room zanotował rekordowe 15 obron.
Pierwsze miejsce w grupie E zapewniły sobie wcześniej Niemcy , które mimo sensacyjnej porażki 2:3 z Ekwadorem w ostatniej kolejce zakończyły zmagania na czele tabeli. To właśnie Ekwador sprawił największą niespodziankę dnia, pokonując mistrza świata sprzed lat i awansując do fazy pucharowej.
Curacao – Wybrzeże Kości Słoniowej 0:2 (0:1)
0:1 – Nicolas Pepe 7′, 0:2 – Nicolas Pepe 64′
O autorze
Jacek Bulenda jest publicystą związanym z serwisem Silesion.pl. Od kilu lat aktywnie uczestniczy w życiu medialnym Śląska, specjalizując się w tematyce społecznej, kulturalnej i gospodarczej regionu. Znany z dociekliwości i umiejętności przedstawiania nawet najbardziej złożonych tematów w przystępny sposób. Ceni sobie kontakt z czytelnikami i chętnie podejmuje tematy ważne dla lokalnej społeczności. Prywatnie pasjonat historii Śląska, miłośnik jazzu i długich spacerów po Beskidach.