
Szacowany czas czytania: 01:32
Włókniarz notuje koleją porażkę
Choć fani dziękują biało-zielonym za walkę i głośno domagają się kolejnych punktów, sztab szkoleniowy nie ukrywa niedosytu:
Mariusz Staszewski: Wydawało nam się, że ten mecz może się zakończyć inaczej, no niestety, zaczęliśmy ten mecz od dwóch przegranych 5:1. Gdzieś tam ten dystans się zrobił. Poniżej tych ośmiu punktów nie zjechaliśmy. Ta końcówka, Falubaz – biegi nominowane – pojechał młodzieżowcami i po prostu zabrakło nam sił. – jak przyznaje trener Lwów – Mariusz Staszewski, zespół liczył na zupełnie inny rezultat, jednak o losach spotkania zadecydowały już pierwsze biegi. Mimo przegranej, ostateczny wynik spotkania pokazuje jedno – na torze oglądaliśmy znacznie bardziej wyrównany pojedynek niż w poprzednich kolejkach sezonu.
Mariusz Staszewski: Sezon wygląda jak wygląda. Okolice połowy sezonu, nadal jest ciężko, nadal gdzieś widać, że brakuje ewidentnie tych punktów. Cały czas szukam, trenuję i walczymy, żeby poprawić wyniki. W tych juniorskie zawodach pomału zaczyna to wyglądać lepiej. Szukam w różnych jednostkach silnikowych, pomału coś znaleźliśmy, no ale wiadomo liga to jest liga. Ekstraliga to jest ekstraliga. Trenuję, szukam ustawień i z każdego meczu staram się wyciągać wnioski. Komentował junior częstochowskiego zespołu Franciszek Karczewski. Mecz z Zieloną Górą to już historia. Przed Włókniarzami kolejne wyzwania. Następnym rywalem będzie ekipa z Gorzowa. Wyjazdowy mecz zaplanowano na 9 sierpnia. Kibice, którzy po raz kolejny głośnym dopingiem wspierali biało-zielonych, byli świadkami kilku efektownych biegów. Dużą walecznością wykazywał się szczególnie Rohan Tungate, który w kilku swoich startach mijał rywali i z dorobkiem 12 punktów został najskuteczniejszym zawodnikiem w drużynie trenera Mariusza Staszewskiego.