
Podczas weekendowych kontroli w Siemianowicach Śląskich policjanci zatrzymali czterech rowerzystów, którzy jechali po alkoholu. Najwyższy wynik przekroczył 3 promile, a łącznie mandaty wyniosły 7000 zł.
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Siemianowicach Śląskich prowadzili kontrole w kilku częściach miasta. Każdy z czterech zatrzymanych kierował rowerem po spożyciu alkoholu.
Pierwszą kontrolę przeprowadzono przy ulicy Zwycięstwa. Badanie wykazało 2,4 promila alkoholu w organizmie . Rowerzysta otrzymał 2500 zł mandatu .
Przy ulicy Powstańców policjanci zatrzymali kolejną osobę. Alkomat wskazał ponad 0,3 promila. Za jazdę rowerem po użyciu alkoholu funkcjonariusze nałożyli 1000 zł mandatu .
Następny przypadek ujawniono przy ulicy Michałkowickiej. Rowerzysta miał ponad 0,2 promila alkoholu w organizmie. On również został ukarany mandatem w wysokości 1000 zł.
Najwyższy wynik odnotowano przy ulicy Pszczelniczej. Badanie wykazało ponad 3 promile alkoholu . W tym przypadku mandat wyniósł 2500 zł.
Jazda rowerem po alkoholu jest wykroczeniem , a wysokość kary zależy od stanu trzeźwości kierującego. Zgodnie z art. 87 Kodeksu wykroczeń , prowadzenie innego pojazdu niż mechaniczny po użyciu alkoholu może skutkować mandatem od 1000 zł, natomiast jazda w stanie nietrzeźwości oznacza mandat od 2500 zł. W opisanych przypadkach policjanci zastosowali właśnie takie sankcje.
Alkohol pogarsza koordynację ruchową, wydłuża czas reakcji i utrudnia ocenę sytuacji na drodze. Rowerzysta może wtedy nie zareagować prawidłowo na przeszkodę, inny pojazd albo zmianę warunków na jezdni.
Cztery kontrole i 7000 zł mandatów pokazują, że dla części osób ryzyko wypadku nadal przegrywa z decyzją o powrocie do domu na rowerze. Wysoka kara finansowa jest dotkliwa, ale znacznie poważniejsze mogą być skutki zderzenia z samochodem lub upadku na jezdnię.
na podstawie: Policja Siemianowice Śląskie .