
Szacowany czas czytania: 01:48
Policja w Częstochowie: trójka dzieci pod „opieką” pijanej pary, 5-latek miał złamaną nogę…
Mieli pod swoją opiekę trójkę dzieci, ale zamiast faktycznie się nimi zajmować, woleli zaglądać do kieliszka. Częstochowska policja w środku nocy z soboty na niedzielę (27/28.06) interweniowała wobec pijanej pary.
Wezwanie do jednego z mieszkań przy ul. Kilińskiego mundurowi odebrali od sąsiadów, których zaniepokoiło wołanie i pomoc i płacz dziecka przed klatką schodową bloku.
Policja natychmiast udała się pod wskazany adres. Tam faktycznie zauważyli samotnie przebywającego tam 5-letniego chłopca. Interweniujący stróże prawa zorientowali się, iż dziecko ma uraz nogi. Wezwali więc na miejsce ratowników medycznych.
Decyzją załogi karetki pogotowia, dziecko zostało przetransportowane do szpitala – informuje podkom. Barbara Poznańska, oficer prasowa policji w Częstochowie, która dodaje, że już w szpitalu chłopiec przeszedł operację.
W trakcie policyjnej interwencji, okazało się, że matka chłopca oraz jej partner 38-letni mężczyzna, w chwili, gdy 5-latek wyszedł z mieszkania, spali w nim, będąc pod wpływem alkoholu. Wątpliwości w tym zakresie nie pozostawiło badanie alkomatem.
Badanie jej stanu trzeźwości wykazało prawie dwa promile alkoholu w organizmie – mówi o przebadaniu alkomatem, 34-letniej matki chłopca, podkom. Barbara Poznańska, która dodaje, że nieco mniej, bo blisko promil alkoholu wykazał alkomat w organizmie 38-latka.
5-latek nie był jednak jedynym dzieckiem, którym 34-letnia kobieta wraz z jej 38-letnim partnerem mieli się zajmować. W mieszkaniu przebywało jeszcze dwoje innych dzieci.
W wieku 4 i 11 lat – wskazuje oficer prasowa policji w Częstochowie.
I choć nic im się nie stało, zadecydowano, że trafią oni do placówki opiekuńczo-wychowawczej. Ich opiekunów z kolei zatrzymano do wyjaśnienia. Kiedy natomiast wytrzeźwieli, przesłuchano ich. 34-letniej kobiecie został przedstawiony zarzuty.
Dotyczący narażenia własnego dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – przekazują częstochowscy policjanci i dodają, że o dalszych losach kobiety decydować będzie sąd, który może wymierzyć jej karę nawet pięciu lat pozbawienia wolności.