RAK
    Japonia postawiła się faworytowi, ale Brazylia goniła wynik do ostatnich sekund. Martinelli przesądził o awansie

    Japonia postawiła się faworytowi, ale Brazylia goniła wynik do ostatnich sekund. Martinelli przesądził o awansie

    2567 odsłon
    Japonia postawiła się faworytowi, ale Brazylia goniła wynik do ostatnich sekund. Martinelli przesądził o awansie

    Brazylia przeżyła prawdziwy dreszczowiec, ale awansowała do 1/8 finału. Canarinhos pokonali walecznych Japończyków 2:1 w meczu 1/16 finału rozegranym na NRG Stadium w Houston , choć przez większość spotkania przegrywali. Bohaterem został Gabriel Martinelli , który strzelił zwycięskiego gola w szóstej minucie doliczonego czasu. Wcześniej prowadzenie dla Japonii zdobył Kaishu Sano , a wyrównanie dołożył Casemiro .

    Mecz zapowiadał się jako jedna z potencjalnych pułapek dla faworyta, bo Japonia uchodzi za czarnego konia turnieju, a w towarzyskim starciu w październiku potrafiła odrobić dwubramkową stratę i pokonać Canarinhos 3:2. Tym razem również postawiła pięciokrotnym mistrzom świata bardzo twarde warunki.

    Sano zaskoczył faworyta

    To Japonia jako pierwsza trafiła do siatki i wprawiła w osłupienie kibiców w Houston . W 29. minucie po stracie Danilo w środku pola piłkę przejął Kaishu Sano , popędził w stronę pola karnego i z dystansu oddał płaski, perfekcyjnie umieszczony strzał, którego nie zdołał obronić brazylijski bramkarz. Samurai Blue , ustawieni w zwartym bloku defensywnym, skutecznie dusili ofensywne zapędy rywala, schodząc na przerwę z prowadzeniem.

    Casemiro przywrócił równowagę

    Po zmianie stron Brazylia ruszyła do zmasowanych ataków, kompletnie odbierając Japonii piłkę. Przełom nadszedł w 56. minucie. Po dośrodkowaniu młodego Rayana w polu karnym najlepiej odnalazł się Casemiro , który tym razem precyzyjnym strzałem pokonał zaskoczonego bramkarza Ziona Suzukiego . Chwilę wcześniej ten sam zawodnik miał już dogodną okazję, ale jego główkę z bliska zdołała zablokować japońska defensywa.

    Mimo przewagi i kolejnych prób Canarinhos długo nie potrafili wyjść na prowadzenie. Znakomicie spisywał się bramkarz Suzuki , który m.in. wyciągnął piłkę po strzale Viniciusa Juniora , a sam Brazylijczyk innym razem trafił w słupek.

    Martinelli przesądził w ostatniej akcji

    Gdy spotkanie zmierzało już do dogrywki, Brazylia zadała decydujący cios. W szóstej minucie doliczonego czasu drugiej połowy, po podaniu Bruna Guimaraesa , piłka trafiła do Gabriela Martinellego tuż przed bramką. Rezerwowy skrzydłowy sprytnie przełożył ją sobie na prawą nogę i umieścił w dalszym rogu siatki, wywołując euforię na trybunach. To trafienie w ostatniej akcji meczu przesądziło o awansie Canarinhos.

    Brazylia faworytem, koniec marzeń Japonii

    Dramatyczne zwycięstwo zapewniło Brazylii awans do 1/8 finału, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą wtorkowego meczu Wybrzeże Kości Słoniowej – Norwegia , rozgrywanego w Dallas . Pięciokrotni mistrzowie świata pokazali charakter, ale ich gra wciąż pozostawia pytania o formę przed kolejnymi, trudniejszymi rywalami. Spotkanie w 1/8 finału Canarinhos rozegrają w niedzielę.

    Dla Japonii to z kolei bolesne pożegnanie z turniejem. Samurai Blue , osłabieni brakiem kontuzjowanego Takefusy Kubo , ponownie udowodnili, że potrafią nawiązać walkę z najlepszymi, ale po raz kolejny nie zdołali wygrać meczu w fazie pucharowej mistrzostw świata. Zabrakło naprawdę niewiele, bo do dogrywki, która dawała nadzieję na sensację, brakowało zaledwie kilkudziesięciu sekund.

    Brazylia – Japonia 2:1 (0:1)

    0:1 – Kaishu Sano 29′, 1:1 – Casemiro 56′, 2:1 – Gabriel Martinelli 90+6′

    O autorze

    Jakub Białkowski jest redaktorem serwisu Silesion.pl. Od kilku lat aktywnie relacjonuje najważniejsze wydarzenia ze Śląska, skupiając się na tematach społecznych, miejskich i kulturalnych. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Śląskim, pasjonat nowych mediów i reportażu. Ceni sobie świeże spojrzenie na lokalne sprawy i kontakt z mieszkańcami regionu. Po godzinach miłośnik kina, podróży i dobrej kawy.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Silesion.PL

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era