
Cofnij się o 35 lat i poczuj chłód niewyjaśnionej tajemnicy, która drzemie zaledwie osiem minut drogi od tętniącego życiem centrum Żor. W gęstwinie woszczyckiego lasu, odcięty od świata, niszczeje opuszczony ośrodek wczasowy „Baron” – dawny raj kolonijny, który z dnia na dzień zamienił się w postsocjalistyczną strefę wykluczenia. Gdy przedzierasz się przez gęste paprocie i dzikie chaszcze, nagle stajesz oko w oko z upiornymi domkami letniskowymi, porzuconymi ławkami i zarośniętym boiskiem do koszykówki, na którym wciąż zdaje się pobrzmiewać echo dziecięcego śmiechu z lat 90. Co sprawiło, że to tętniące niegdyś życiem miejsce nagle opustoszało, pozostawiając meble, naczynia i wspomnienia na pastwę natury? Wybierz się z nami w podróż do miejsca, gdzie czas bezpowrotnie zamarł, a każdy krok wywołuje ciarki na plecach.