RAK
    Belgia obudziła się we właściwym momencie. Pewne zwycięstwo nad Nową Zelandią i pierwsze miejsce w grupie

    Belgia obudziła się we właściwym momencie. Pewne zwycięstwo nad Nową Zelandią i pierwsze miejsce w grupie

    2794 odsłon
    Belgia obudziła się we właściwym momencie. Pewne zwycięstwo nad Nową Zelandią i pierwsze miejsce w grupie

    Vancouver , odnosząc pierwsze zwycięstwo na tegorocznym turnieju. Bohaterem był Leandro Trossard , autor dwóch bramek, a pozostałe gole dołożyli Kevin De Bruyne , Romelu Lukaku oraz Alexis Saelemaekers . Honorowe trafienie dla wyeliminowanej Nowej Zelandii zdobył Elijah Just . Komplet punktów zapewnił Belgii pierwsze miejsce w grupie G.

    Stawka meczu była wysoka. Po dwóch remisach, z Egiptem i Iranem , Belgia zajmowała przed tą kolejką niespodziewane trzecie miejsce i potrzebowała zwycięstwa, by mieć pewność awansu. Nowa Zelandia , najniżej notowany zespół turnieju, musiała natomiast wygrać, by zachować jakiekolwiek szanse.

    Dominacja od pierwszych minut

    Belgia całkowicie zdominowała rywala, oddając w całym meczu aż 35 strzałów, co jest trzecim najwyższym wynikiem w historii jej występów na mistrzostwach świata. W pierwszej połowie Nowa Zelandia nie oddała ani jednego celnego uderzenia. Czerwone Diabły miały nawet rzut karny po zagraniu ręką Finna Surmana , ale po analizie VAR sędzia anulował swoją decyzję, uznając, że ręka obrońcy znajdowała się w naturalnej pozycji.

    Prowadzenie przyszło w 28. minucie. Po rożnym wykonywanym przez Kevina De Bruyne w polu karnym zrobiło się zamieszanie, a piłkę do siatki wepchnął Leandro Trossard . Był to pierwszy gol Belgii na mistrzostwach świata z gry od trafienia Michy’ego Batshuayiego w 2022 roku, bo bramka w meczu z Egiptem padła samobójczo.

    Trossard, De Bruyne i Lukaku dobili rywala

    Po przerwie Belgia szybko przypieczętowała zwycięstwo. W 50. minucie Trossard skompletował dublet, wykorzystując dobitkę po zablokowanym strzale. W 66. minucie na listę strzelców wpisał się sam De Bruyne , który płaskim, precyzyjnym uderzeniem z okolic pola karnego trafił do dolnego rogu, a radość uczcił, układając dłonie w kształt serca skierowanego do kibiców.

    W końcówce Nowa Zelandia zdobyła honorową bramkę. W 84. minucie Elijah Just wolejem pokonał bramkarza, a jego gol chwilowo zepchnął Belgię na drugie miejsce w grupie. Reakcja Czerwonych Diabłów była jednak natychmiastowa. Już dwie minuty później wprowadzony z ławki Romelu Lukaku głową przywrócił trzybramkowe prowadzenie, a w doliczonym czasie wynik na 5:1 ustalił Alexis Saelemaekers .

    Rekordy Lukaku i Courtoisa

    Mecz przyniósł kilka historycznych osiągnięć. Trafienie Romelu Lukaku było jego szóstym golem na mistrzostwach świata, dzięki czemu został najlepszym strzelcem Belgii w historii turnieju, wyprzedzając Marca Wilmotsa . Był to też dla niego trzeci mundial z golem, podobnie jak dla Kevina De Bruyne . Z kolei bramkarz Thibaut Courtois zaliczył swój 18. występ na mistrzostwach świata, bijąc rekord Enzo Scifo pod względem liczby meczów w barwach reprezentacji.

    Belgia w roli faworyta, koniec marzeń Nowej Zelandii

    Komplet punktów dał Belgii pierwsze miejsce w grupie G dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu od Egiptu , z którym Czerwone Diabły zrównały się punktami. Co istotne, zespół Rudiego Garcii uniknął powtórki z Kataru sprzed czterech lat, gdy odpadł już w fazie grupowej. W 1/32 finału Belgia zmierzy się z jedną z najlepszych drużyn z trzecich miejsc, a mecz odbędzie się 1 lipca w Seattle .

    Dla Nowej Zelandii to koniec turnieju. All Whites , którzy wcześniej zremisowali z Iranem i przegrali z Egiptem , zakończyli zmagania na ostatnim miejscu w grupie bez zwycięstwa, z bilansem czterech zdobytych i dziesięciu straconych bramek. Trzykrotny strzelec w historii mundiali Elijah Just zdobył wprawdzie honorowego gola, ale różnica klas między zespołami była ogromna.

    Nowa Zelandia – Belgia 1:5 (0:1)

    0:1 – Leandro Trossard 28′, 0:2 – Leandro Trossard 50′, 0:3 – Kevin De Bruyne 66′, 1:3 – Elijah Just 84′, 1:4 – Romelu Lukaku 86′, 1:5 – Alexis Saelemaekers 90+

    O autorze

    Jacek Bulenda jest publicystą związanym z serwisem Silesion.pl. Od kilu lat aktywnie uczestniczy w życiu medialnym Śląska, specjalizując się w tematyce społecznej, kulturalnej i gospodarczej regionu. Znany z dociekliwości i umiejętności przedstawiania nawet najbardziej złożonych tematów w przystępny sposób. Ceni sobie kontakt z czytelnikami i chętnie podejmuje tematy ważne dla lokalnej społeczności. Prywatnie pasjonat historii Śląska, miłośnik jazzu i długich spacerów po Beskidach.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Silesion.PL

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era