Awantura rozpoczęła się od wyzwisk pod adresem uczestników spotkania z powodu ich narodowości. Chwilę później 46-letni mieszkaniec Gliwic wrócił w kominiarce z kijem bejsbolowym i zaatakował obywatela Ukrainy. Teraz stanie przed sądem. Najpierw podszedł do imprezującej grupki ludzi i zaczął ich obrażać, a potem wrócił z kijem bejsbolowym i w kominiarce. Do awantury, która dla obywatela Ukrainy zakończyła się obrażeniami, doszło w sobotę wieczorem w dzielnicy Wojska Polskiego. W ogródku przy budynku mieszkalnym imprezowali znajomi. Grupę stanowili zarówno obywatele Polski, jak i Ukrainy.
W pewnym momencie na imprezę wszedł obcy mężczyzna. Był uczestnikiem innego spotkania, które odbywało się niedaleko od ogródka. Nieproszony gość zaczął zachowywać się agresywnie i wulgarnie. Wyzywał i znieważał grupkę ze względu na ich narodowość. Został szybko wyproszony ze spotkania.
Jednak po jakimś czasie wrócił. W ręce miał kij bejsbolowy, a na głowie kominiarkę. Agresor tym razem przeszedł od słów do czynów i zaatakował jednego z mężczyzn. 46-letni obywatel Ukrainy doznał obrażeń ciała. Napastnik uciekł z miejsca, ale policjanci szybko ustalili jego tożsamość, a następnie go zatrzymali.