
W czwartek (25.06.) około 18:00 na terenie szpitala w Jastrzębiu-Zdroju doszło do dramatycznej sytuacji. 19-letni mężczyzna zaatakował nożem personel i pacjentów placówki. Cztery osoby zostały ranne, trzy z nich - poważnie. Jedna wymagała zaopatrzenia na bloku operacyjnym.
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
Trzy osoby w poważnym stanie
Wstrząsające sceny rozegrały się w czwartkowy wieczór około 18:00 w WSS2 w Jastrzębiu-Zdroju po tym, jak młody mężczyzna zaatakował nożem personel i pacjentów oddziału gastrologii. Ranne zostały cztery osoby - pielęgniarka została raniona w rękę, stan pozostałych trzech osób - lekarza i dwóch pacjentek jest poważny.
Jak dodał chirurg, jednej osobie założono dren do klatki piersiowej. Poszkodowani przebywają na oddziale chirurgii ogólnej i chirurgii onkologicznej. Na miejscu są ich bliscy, rannych objęto opieką psychologiczną.
Ordynator uratował życie lekarza
Atak napastnika został przerwany dzięki heroicznej reakcji ordynatora gastrologii, dr. n. med. Wiesława Folwarcznego. Kierownik oddziału własnym ciałem osłonił lekarza anestezjologa, obezwładniając przy tym 19-letniego agresora.
Do informacji o interwencji ordynatora nawiązał również kierownik chirurgii, dr Artur Ploch. - Z relacji, które uzyskałem od świadków zdarzenia, ordynator gastrologii na pewno uratował życie jednemu ze swoich kolegów - doktorowi z anestezji oraz pozostałym pacjentom, którzy przebywali tam na korytarzu - podkreślił specjalista, który przyjechał do szpitala po tym, jak dowiedział się o zdarzeniu, aby udzielać pomocy poszkodowanym.
Policja prowadzi czynności
19-letni sprawca zdarzenia został zatrzymany przez policję. Śledczy sprawdzają monitoring, zabezpieczali również ślady na miejscu ataku. Na razie nie ma informacji, czy napastnik był trzeźwy, ani czym się kierował. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają przyczyny i okoliczności zdarzenia.
Wcześniej relacjonowaliśmy: AKTUALIZACJA3 Nożownik wtargnął na teren szpitala w Jastrzębiu-Zdroju. Poszkodowani z ranami kłutymi
8 komentarzy
Jako lekarz daremny
W tym przypadku zgadzam się z ~ErwinZielonka. Teraz każdy może wejść na oddziały, o każdej porze dnia, a nieraz i nocy. Łażą po salach, przeszkadzają pacjentom i personelowi medycznemu. Nikt nie wie, czy przyszli do chorego, czy poszperać w rzeczach chorych. Trzeba wrócić do poprzednich zwyczajów: odwiedziny w określonych porach, ze wskazaniem do kogo, na którym oddziale i ograniczyć ilość odwiedzających. To pacjenci i personel medyczny powinni mieć ochronę, a nie kacyki polityczne.
Komentarz został usunięty z powodu naruszenia regulaminu
~Xxxccc (79.162. * .241 Może rozwiń swoją odkrywczą myśl , czy może powiesz ....W okolicznościach, których nie wolno mi ujawnić, pewne osoby, których nazwiska muszę przemilczeć, powiedzieli mi coś, czego nie mogę powtórzyć. Tak więc sami Państwo rozumieją...
Komentarz został usunięty z powodu naruszenia regulaminu
Komentarz został usunięty z powodu naruszenia regulaminu
Ten ordynator pozostawia dużo do życzenia to nie bohater tylko gość który nie powinien być ordynatorem.
W tym szpitalu a także w innych powinny być bramki bezpieczeństwa przy wejściu tak jak wchodzi się do sądu czy na teren kopalni .Teraz wygląda to tak że do szpitala wchodzi każdy kto chce i kiedy chce i z czym chce .