
Szacowany czas czytania: 04:34
Inicjator akcji, Jan Sętowski, podkreśla, że klub to dziś jedna z głównych wizytówek miasta, a bez nowego obiektu Częstochowa straci swoją sportową szansę:
Jan Sętowski: O nowej infrastrukturze, nowej arenie, nowym stadionie marzą już po prostu pokolenia. I takim punktem wyjścia było to, że proces, który już powinien trwać, od wielu lat nie postępuje. Ciągle jesteśmy na etapie rozmów, koncepcji, zmieniają się miejsca, tworzą się kolejne problemy, przeszkody, a nie ma takiego realnego planu, by ta inwestycja wreszcie poszła do przodu (…). No właśnie, to jest jedna z kwestii, bo w pewnym momencie temat aneksu zatrzymał się na kwestiach konserwatorskich, ale na rozwiązanie tego kryzysu też nie ma w stu procentach pomysłu. – mówi Jan Sętowski- Inicjator Społecznego Komitetu „Stadion dla Rakowa”.
Na czele komitetu stanął Marek Magiera, radę ekspertów tworzą prof. Marek Warzecha rektor Politechniki Częstochowskiej, historyk dr Juliusz Sętowski i ekonomista dr Karol Wałachowski:
Katarzyna Fica: Można dołączyć do komitetu?
Jan Sętowski: Do kapituły – nie, do rady ekspertów – jak najbardziej. Planujemy szeroko zakrojoną rekrutację, by w naszym gronie eksperckim znalazły się osoby pokrywające każdy jeden aspekt takiej inwestycji od planistycznych, przez budowlane, przez materiałoznawstwo, badań gruntów, bo to jest super istotne, osoby doświadczone w dociągnięciu infrastruktury także liczymy bardzo na to, by osoby, które posiadają wysoką ekspertyzę w tych dziedzinach, zgłaszały się do nas i wspierały nas swoją wiedzą ekspercką. Granie meczów w europejskich pucharach w oddalonym o godzinę Sosnowcu uderza w wizerunek Częstochowy — uważają twórcy akcji „Stadion dla Rakowa”.
Jan Sętowski : Sam bywałem wielokrotnie w Sosnowcu. Jest to sytuacja uciążliwa, ponieważ często w środku tygodnia, wieczorem – bo te mecze odbywają się przecież wieczorową porą – większość osób na co dzień pracuje. To jest ogromne utrudnienie. To jest coś, co paraliżuje tak naprawdę życie kibiców. Jest to ogromny wysiłek, który mimo wszystko pokazuje, jakie jest zainteresowanie, bo na mecze w europejskich pucharach udaje się uzyskać nie tyle zawsze komplet, ale przynajmniej blisko kompletu. Jan Sętowski apeluje do mieszkańców o włączenie się w działania na rzecz budowy nowego obiektu.
Co istotne póki co nie można mówić o konkretnej lokalizacji gdzie taki obiekt powinien zostać wybudowany.
Jan Sętowski : Oprócz tego, że zaczyna się formować ta grupa ekspercka wokół komitetu, która być może w przyszłości wysunie jakieś rekomendacje, nie chcemy na ten moment promować konkretnej lokalizacji. Uważamy, że jest to bezpośrednim zadaniem współpracy pomiędzy miastem a klubem, by taką lokalizację wskazać. My możemy ewentualnie opiniować również poprzez budującą się grupę naszych ekspertów, ale uważam, że to zadanie należy zarówno do miasta, jak i do klubu, który z miastem powinien współpracować w tej kwestii (…). Czy budowa nowego stadionu może zatrzymać młodych ludzi w Częstochowie? Inicjator akcji „Stadion dla Rakowa”, Jan Sętowski, nie ma wątpliwości:
Jan Sętowski : Tak, to jest dla mnie super istotna perspektywa. Wiele osób myśli o stadionie jako po prostu budynku, o arenie sportowej, gdzie odbywają się raz w tygodniu, raz na dwa tygodnie czy czasem dwa razy w tygodniu, ale tak naprawdę stadion to jest tylko i wyłącznie symbol dla miasta. To jest też potencjał dla miasta. I ja zaobserwowałem to, jak dzieci moich znajomych, które dorastają, a na przykład grały w Akademii Rakowa i z jaką perspektywą patrzą na miasto. To jest budowanie lokalnego patriotyzmu. Zresztą przykładem na takie kwestie są mniejsze miasta w Hiszpanii czy we Włoszech, gdzie lokalny klub sportowy tak naprawdę jest fundamentem, absolutnym fundamentem takich nastrojów lokalnego, patriotyzmu i oddania dla miasta czy miasteczka. Historia częstochowskiego AZS-u pokazuje, jak łatwo zniszczyć budowaną przez lata sportową potęgę. Działacze akcji „Stadion dla Rakowa” stawiają sprawę jasno: zaniechanie budowy 15-tysięcznej areny doprowadzi do identycznego upadku piłkarskiego mistrza.
Jan Sętowski : Ja oceniam, że w momencie, w którym nie dostaniemy tutaj w Częstochowie, mieszkańcy Częstochowy nie dostaną infrastruktury dla klubu Rakowa Częstochowa, to klubowi będzie bardzo trudno, również na gruncie sportowym wytrzymać rywalizację. Miałem okazję zapoznać się z raportem dotyczącym finansów ekstraklasy i przychody z dnia meczowego Legii- to jest 20- krotność Rakowa, Lecha Poznań, 10-krotność Rakowa. Mówimy tu o kosmicznych dysproporcji finansowych. I o ile Raków bardzo mądrą strategią jest w stanie część tych dziur finansowych załatać, na dłuższą metę w tym wyścigu to jest niemożliwe. Do ekstraklasy wchodzą takie firmy jak Wisła Kraków, Górnik Zabrze – ma ogromne ambicje i coraz trudniej będzie nam rywalizować z Hegemonem, jak Legia Warszawa czy chociażby właśnie Lech Poznań. – z Janem Sętowskim rozmawiała Katarzyna Fica. Działania Społecznego Komitetu i kolejne kroki w sprawie budowy nowego stadionu będziemy na bieżąco śledzić na antenie Radia Jura.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.