
Federacja walk na gołe pięści szykuje kolejną odsłonę swojego cyklu. 4 września , w piątek, odbędzie się gala GROMDA 26: Polskie Koloseum , zapowiadana przez organizatorów jako jedno z najbardziej brutalnych i widowiskowych wydarzeń tego typu na świecie. Twórcy formatu nie kryją ambicji – chcą, by GROMDA stała się rozpoznawalną marką łączącą surowość walki ulicznej z regułami sportu.
Powrót do korzeni walki
Organizatorzy podkreślają, że GROMDA odwołuje się do tradycji boksu sprzed lat, gdy pięściarze mierzyli się bez rękawic, w ścisłym trzymaniu się honorowego kodeksu walki. Federacja określa siebie jako podziemne, elitarne środowisko skupiające zawodników wywodzących się z twardych, ulicznych realiów, a nie z profesjonalnych klubów sportowych. W komunikatach promujących wydarzenie pojawiają się odniesienia do historycznej polskiej waleczności – od husarii po legendę o córce Mieszka , która miała rządzić skandynawskimi Wikingami. Ma to podkreślać przekaz, że w żyłach zawodników płynie odwaga zakorzeniona w dziejach kraju.
Zasady bez kompromisów
Format walk jest surowy i nie pozostawia miejsca na punktowanie przez sędziów. Starcie toczy się w niewielkim, kwadratowym ringu o wymiarach czterech na cztery metry, co dodatkowo eliminuje możliwość ucieczki przed rywalem. Pojedynek trwa cztery rundy po dwie minuty, a jeśli po tym czasie nie wyłoni się zwycięzca, wchodzi runda dodatkowa bez limitu czasowego – walka toczy się aż do momentu, gdy jeden z zawodników nie będzie w stanie kontynuować rywalizacji. Organizatorzy zapowiadają, że to właśnie brak sędziowskiego punktowania i wymóg wyraźnego rozstrzygnięcia mają odróżniać GROMDĘ od klasycznych federacji bokserskich czy MMA.
Widowisko dla fanów prawdziwej walki
Twórcy cyklu adresują wydarzenie do widzów, którzy są zmęczeni teatralnością części współczesnych federacji sportów walki. W przekazie promocyjnym podkreślają, że na gali nie zobaczymy pozorowanych starć ani przesadzonej otoczki – liczyć ma się wyłącznie autentyczna rywalizacja i charakter zawodników. Gala GROMDA 26: Polskie Koloseum ma być kolejnym krokiem w budowaniu marki, która – zdaniem organizatorów – może stać się jednym z najważniejszych wydarzeń w środowisku fanów walk na gołe pięści w Polsce.
O autorze
Jacek Bulenda jest publicystą związanym z serwisem Silesion.pl. Od kilu lat aktywnie uczestniczy w życiu medialnym Śląska, specjalizując się w tematyce społecznej, kulturalnej i gospodarczej regionu. Znany z dociekliwości i umiejętności przedstawiania nawet najbardziej złożonych tematów w przystępny sposób. Ceni sobie kontakt z czytelnikami i chętnie podejmuje tematy ważne dla lokalnej społeczności. Prywatnie pasjonat historii Śląska, miłośnik jazzu i długich spacerów po Beskidach.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.