
Od początku lipca w Pszowie, Wodzisławiu Śląskim i Lubomi można zobaczyć wielkoformatowe banery przypominające o Tragedii Górnośląskiej. Za akcją stoi Stowarzyszenie Piękny Region, które poprzez mocny przekaz chce przywracać pamięć o ofiarach dramatycznych wydarzeń z 1945 roku.
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
„Zabici, Zgwałcone, Wywiezieni na wschód” – takie hasło znalazło się na banerach ustawionych w trzech miejscowościach powiatu wodzisławskiego. Grafiki odnoszą się do losów mieszkańców Górnego Śląska po wkroczeniu Armii Czerwonej: zabójstw, gwałtów, grabieży, represji oraz deportacji do Związku Sowieckiego.
Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest Stowarzyszenie Piękny Region , które do tej pory było kojarzone głównie z inicjatywami dotyczącymi ochrony przyrody oraz promocji walorów ziemi wodzisławskiej. Tym razem organizacja postanowiła zająć się lokalnym dziedzictwem historycznym.
Banery mają skłaniać do refleksji
O powodach przygotowania banerów oraz ich przesłaniu mówi Marek Dzierżęga , prezes Stowarzyszenia Piękny Region.
To początek szerszego projektu
Prezes stowarzyszenia wyjaśnia również, dlaczego banery ustawiono właśnie w tych miejscach oraz jakie są dalsze plany związane z upamiętnianiem Tragedii Górnośląskiej.
Jak zapowiadają inicjatorzy akcji, ekspozycja banerów, która będzie nam towarzyszyć do końca wakacji, jest początkiem szerszego projektu poświęconego Tragedii Górnośląskiej. W najbliższym czasie mają zostać przedstawione kolejne działania, których celem będzie przywracanie pamięci o wydarzeniach z 1945 roku oraz godne upamiętnienie ich ofiar.
Czym była Tragedia Górnośląska?
Tragedią Górnośląską określa się wydarzenia, do których doszło pod koniec II wojny światowej i bezpośrednio po wkroczeniu Armii Czerwonej na Górny Śląsk. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w uchwale z 15 maja 2015 roku oddał hołd niewinnym ofiarom zbrodni popełnionych przez Armię Czerwoną i komunistyczny aparat bezpieczeństwa: zamordowanym, poszkodowanym, deportowanym do ZSRR oraz osadzonym w więzieniach i obozach.
Instytut Pamięci Narodowej wyjaśnia, że pojęcie to obejmuje akty terroru i represje wobec ludności cywilnej. Były to nie tylko aresztowania i internowania prowadzone przez NKWD oraz wywózki do łagrów i batalionów roboczych, ale również grabieże, gwałty, masowe morderstwa i niszczenie miejscowości. Kolejnym elementem tragedii były represje stosowane wobec Górnoślązaków przez tworzące się komunistyczne władze Polski.
Według materiałów edukacyjnych IPN do przymusowej pracy w Związku Sowieckim deportowano ponad 43 tysiące osób. Wielu wywiezionych trafiło do kopalń, zakładów przemysłowych i obozów pracy, gdzie panowały skrajnie trudne warunki.
Iinternowanie i deportowanie mieszkańców trwało przede wszystkim od lutego do przełomu kwietnia i maja 1945 roku. Zabieranym mężczyznom przekazywano, że będą pracowali na zapleczu frontu jedynie przez kilkanaście dni. Ponad jedna czwarta deportowanych nie powróciła, a część ocalałych opuszczała obozy dopiero na przełomie lat 1949 i 1950.
Przez dziesięciolecia o tych wydarzeniach nie można było mówić publicznie. Pamięć o zamordowanych, skrzywdzonych i wywiezionych przetrwała przede wszystkim w śląskich rodzinach. Dopiero zniesienie cenzury po 1989 roku pozwoliło na szersze badanie Tragedii Górnośląskiej i przywracanie jej należnego miejsca w historii regionu.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.