
Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, jechał pod prąd, przecinał podwójną linię ciągłą i uciekał chodnikiem przez osiedle. Nocny pościg za 19-letnim mieszkańcem Żor zakończył się, gdy kierujący stracił panowanie nad motorowerem crossowym po najechaniu na krawężnik.
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
Do zdarzenia doszło w nocy z 3 na 4 sierpnia. Policjanci patrolujący ulicę Męczenników Oświęcimskich zauważyli pojazd typu cross, który nie miał tylnego oświetlenia ani tablicy rejestracyjnej.
Mundurowi wydali kierującemu sygnały świetlne i dźwiękowe nakazujące zatrzymanie się. Mężczyzna nie zastosował się jednak do poleceń, gwałtownie przyspieszył i skręcił w ulicę Rybnicką.
Uciekał chodnikiem i jechał pod prąd
Na ulicy Rybnickiej do pościgu dołączył drugi patrol. Kierujący kontynuował ucieczkę ulicami miasta, wielokrotnie łamiąc przepisy ruchu drogowego.
Przejeżdżając przez osiedle 700-lecia Żor, skracał sobie drogę, jadąc chodnikiem. Policjanci wskazują również, że poruszał się pod prąd i przejeżdżał przez podwójną linię ciągłą.
Na ulicy Armii Krajowej zjechał na nieutwardzony teren, a następnie na parking. Podczas próby pokonania krawężnika przewrócił się. Funkcjonariusze zatrzymali go w rejonie ulicy Giedroycia.
Cross nie był dopuszczony do ruchu
Zatrzymanym okazał się 19-letni mieszkaniec Żor. Badanie wykazało, że był trzeźwy.
Policjanci ustalili, że motorower crossowy, którym się poruszał, nigdy nie został dopuszczony do ruchu i nie powinien jeździć po drogach publicznych. Pojazd nie miał również obowiązkowego ubezpieczenia OC.
19-latek odpowie przed sądem za przestępstwo niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz za wykroczenia, których miał dopuścić się podczas ucieczki.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.