Zbigniew Pawlak wycofuje się z plebiscytu "Tarnogórzanin 500-lecia". Zgodnie z informacją, rezygnuje on z udziału w tym lokalnym wydarzeniu.
Zbigniew Pawlak, przewodniczący Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, poinformował o rezygnacji z udziału w plebiscycie "Tarnogórzanin 500-lecia" w kategorii "osoba żyjąca". W opublikowanym oświadczeniu zwrócił się do organizatorów o wykreślenie jego nazwiska z dalszego głosowania oraz nieuwzględnianie oddanych na niego głosów.
Jak podkreślił Zbigniew Pawlak, sama nominacja była dla niego wyróżnieniem i wyrazem uznania dla wieloletniej działalności społecznej na rzecz ochrony dziedzictwa Tarnowskich Gór. Zaznaczył jednak, że nie zabiegał o udział w plebiscycie ani nie prowadził kampanii promującej swoją kandydaturę.
Według autora oświadczenia bezpośrednią przyczyną wycofania się z konkursu była atmosfera, jaka – jego zdaniem – narosła wokół jego osoby oraz Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej po wydarzeniach z 16 lipca, związanych z obchodami Barbórki w Środku Lata.
Spór po historycznym pochodzie w Tarnowskich Górach
Pawlak przypomniał, że członkowie SMZT, ubrani w galowe mundury górnicze, uczestniczyli w historycznym pochodzie z tarnogórskiego Rynku do Parku Kunszt. Wydarzenie odbywało się w ramach miejskich obchodów Barbórki w Środku Lata i nawiązywało do tradycji górniczych oraz rocznicy odkrycia złóż srebronośnych w Szybie Rudolphine.
Przewodniczący podkreślił, że Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej nie było organizatorem wydarzenia, lecz zostało zaproszone do udziału jako organizacja od lat zajmująca się ochroną i popularyzacją lokalnego dziedzictwa.
Jak zaznaczył, podczas wydarzenia prowadzący wspomniał publicznie o jego nominacji w plebiscycie. Według Pawlaka nastąpiło to bez jego wiedzy i wcześniejszych ustaleń. Ocenił, że choć taka sytuacja mogła budzić pytania, nie powinna być interpretowana jako element agitacji politycznej.
Odpowiedź Zbigniewa Pawlaka
W dalszej części oświadczenia Zbigniew Pawlak odniósł się do internetowych wpisów Wacława Jana Kroczka. Twierdzi, że przedstawiał on wydarzenie jako zaplanowaną agitację polityczną oraz zestawiał historyczny pochód z marszami organizowanymi w III Rzeszy, publikując również materiały przedstawiające nazistowskie manifestacje.
Autor oświadczenia uznał takie porównania za krzywdzące, obraźliwe i nieuprawnione . Podkreślił, że uczestnikami wydarzenia byli społecznicy, członkowie SMZT oraz mieszkańcy pielęgnujący tradycje górnicze, a nie uczestnicy wydarzenia o charakterze politycznym.
Pawlak zwrócił również uwagę, że wśród członków stowarzyszenia znajdują się osoby i rodziny, których historia została naznaczona doświadczeniami II wojny światowej. W jego ocenie zestawianie ich udziału w lokalnych obchodach z estetyką nazistowskich manifestacji jest szczególnie bolesne i prowadzi do banalizowania tragedii wojny.
SMZT: działamy ponad podziałami
W swoim stanowisku przewodniczący przypomniał również o wieloletniej działalności stowarzyszenia na rzecz ochrony tarnogórskiego dziedzictwa, w tym o staraniach zakończonych wpisaniem pogórniczych zabytków Tarnowskich Gór na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zaznaczył, że organizacja skupia osoby o różnych poglądach, których łączy troska o historię miasta.
Zbigniew Pawlak poinformował, że nie zamierza kontynuować publicznej wymiany zdań z Wacławem Janem Kroczkiem ani uczestniczyć w dalszych internetowych sporach dotyczących wydarzenia.
W oświadczeniu wspomniał również o prof. Janie Miodku, który od lat jest honorowym członkiem Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. Wyraził przekonanie, że dorobek naukowy profesora oraz jego związki z Tarnowskimi Górami nie powinny być wykorzystywane w toczącej się publicznej dyskusji.
Pawlak: nadal będę pracował dla Tarnowskich Gór
Na zakończenie autor podziękował wszystkim osobom, które udzieliły wsparcia jemu oraz Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. Zadeklarował, że mimo rezygnacji z udziału w plebiscycie będzie nadal angażował się w działania na rzecz ochrony dziedzictwa i rozwoju Tarnowskich Gór.
Jak podkreślił, jego decyzja nie wynika z uznania stawianych zarzutów za zasadne, lecz z przekonania, że nie chce firmować swoim nazwiskiem atmosfery, jaka – w jego ocenie – wytworzyła się wokół plebiscytu "Tarnogórzanin 500-lecia".
::news{"type":"see-also","item":"74669"}
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Tygodnik Gwarek (gwarek.com.pl)
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.