This article discusses Ramlewo and its surrounding areas, highlighting its location on the edge of the Kołobrzeg region. The title suggests a focus on the geography and local aspects of this specific Polish locality.
Od razu wyjaśnię, że skraj ziemi kołobrzeskiej odpowiada stanowi obecnemu. Dawniej obszar ten był większy. Wybierając się więc do Ramlewa, dojeżdża się na skraj powiatu kołobrzeskiego, gdyż przed II wojną światową, granica ziemi kołobrzeskiej sięgała po Sławoborze. Dziś jest inaczej. Ale i tak to, co znajdowało się za dawnym przebiegiem drogi krajowej nr 6, było tam gdzie bociany zawracają. Z punktu widzenia Kołobrzegu, wszystko, co nie jest nad morzem, jest daleko. A to oznaczałoby, że Ramlewo może być nawet w jakimś innym województwie. Czy jest po co jechać do Ramlewa? Jeśli spojrzeć na jakiś cel utylitarny, to powiedzmy sobie szczerze: nie ma. Nie ma tam jakiejś wybitnej przyrody, zabytków, czy czegokolwiek innego do zobaczenia. Lecz jeśli ktoś chciałby zobaczyć dawne dobra szlacheckie ziemi kołobrzeskiej i obszary czynne rolniczo, to trafił w dziesiątkę. Kołobrzeg z Gościnem i Karlinem łączyła kiedyś linia kolejki wąskotorowej. W Ramlewie był przystanek kolejowy, ale w przebiegu wąskotorówki do Sławoborza. Tam po szlaku kolejowym nikt ścieżki rowerowej nie poprowadził, więc pozostaje nam jechać albo wiejskimi drogami, dziurawymi tu i tam jak lokalny ser, albo bezdrożami, co tu i tam na jedno wychodzi. Ramlewo to dawna wieś podkołobrzeska, której historia sięga XIII wieku, kiedy to pojawia się informacja o tutejszym właścicielu. Jak pisze Manfred Vollack, rycerz Johannes Romelow miał ożenić się z wdową po kasztelanie kołobrzeskim Mirosławą i jeszcze w XIII wieku zbudować tam swój zamek. Prawdopodobnie w XV wieku tereny te przejęli Adebarowie, herbu bocian. Później, władali tymi terenami m.in. Blackenburgowie. I tak rycerstwo zamienia się w szlachtę pomorską, która włada tymi terenami, wykorzystując je rolniczo do produkcji żywności. Wjeżdżając do wsi od razu napotykamy pałac ramlewski z końca XIX wieku. Niedawno został odrestaurowany, więc prezentuje się ładnie. Na szczycie wieżyczki uwagę zwraca piękny wiatrowskaz. Przy pałacu znajduje się stawek i nieco zniekształcony park dworski z nowymi nasadzeniami, a także folwark. Swoje piętno na wsi odcisnął okres PGR-ów i PRL-owskiej "bylejakości". Odnajdujemy w niej kościół Św. Stanisława Biskupa z 1879 roku, który miał zostać zbudowany na miejscu dawnego, średniowiecznego, zapewne naruszonego przez ząb czasu. Niestety, spóźniłem się i nie zdążyłem na nabożeństwo, więc nie udało mi się zrobić zdjęć wnętrza świątyni. Stoi ona na wzgórzu. Jest to kościół jednonawowy, z niewielkim prezbiterium, według typowego wzoru salowego, budowanego na całym Pomorzu w XIX wieku (poza wieżą, jest podobny do małego kościoła nad Parsętą w Kołobrzegu). Przy prezbiterium, we wnętrzu starych murów, gniazdo zrobiły sobie pszczoły. Warto uważać, gdy się tam przechodzi. Przy kościele znajduje się dawny cmentarz. Widać na nim pozostałości niemieckich pochówków, na niektórych zachowały się tabliczki. Są również widoczne pochówki dzieci. Patrząc na formę grobów, są to pochówki już po 1945 roku. Całości tego miejsca dopełnia cmentarny, drewniany krzyż, spękany i wykrzywiony, na którym zachowało się tylko jedno ramię wiszącego tam niegdyś Jezusa... Jadąc drogą wiejską w kierunku Sławoborza, mijamy remizę tutejszych strażaków i można w ten sposób dojechać do Sikorzyc. Nie ma tam jakichś spektakularnych widoków. Zawracam więc i jadę w kierunku Gościna. Postanowiłem zajrzeć do Robunia, ale poza starym i nieciekawym dworem, nie ma tam na co patrzeć. Kiedyś wieś należała do rodu von Damitzów. Jadę dalej i docieram do bardziej interesującego Myślina, wsi z rodowodem średniowiecznym. Znajduje się w nim pałac z II połowy XIX wieku, a właściwie to co z niego zostało. Obiekt popada w coraz większą ruinę. Szkoda - patrząc na to, jak może wyglądać pałac w Ramlewie. Udaję się w kierunku Gościna. Wyjeżdżając z Myślina, mijam mostek na rzece Goścince, przed wojną Mühlenbach (Młyński Potok). Rzeczka ma swoje źródło w okolicach Robunia i płynie do Świelubia, gdzie wpływa do Parsęty. Lewy dopływ Gościnki w Myślinie również nie ma swojej nazwy. Przed wojną był to, jak pisze dr A. Chludziński, Hechtgraben (Szczupakowy Rów). Wyjeżdżając z Myślina w kierunku Gościna, mijamy dwa piękne dęby, obok których znajduje się postój dla rowerów, a stąd wjeżdża się na ścieżkę rowerową do Gościna (odległość 3 km). Jadąc do Gościna, mijamy Gościno Dwór. Warto tam zajechać i zobaczyć dawny folwark. Sam dwór jest zabudowany i to dom prywatny, ale całość jest zadbana. Robert Dziemba
Źródło: Miastokolobrzeg.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.